Poseł PiS Marek Suski komentuje w rozmowie z Blask Online posiedzenie komisji kultury i użycie słowa „debil”. Jak podkreślił, w ten sposób podsumował dotychczasową pracę Piotra Adamowicza z KO, jako przewodniczącego komisji. Polityka można nazwać debilem i jest to dopuszczalna krytyka - stwierdził Suski. Dodał, że rezygnuje z pracy w tej komisji.
Burzliwe obrady nad wnioskiem o odwołanie#
Na środowym posiedzeniu komisji posłowie Prawa i Sprawiedliwości przedstawili wniosek o odwołanie Piotra Adamowicza z funkcji przewodniczącego sejmowej komisji kultury, dziedzictwa narodowego i środków przekazu.
Przewodniczący od początku wspólnej pracy w komisji nie respektuje podstawowych zasad demokracji
- uzasadniał poseł PiS, były minister kultury Piotr Gliński.
Na wnioskiem miała odbyć się debata, w której głos chciał zabrać Suski. Jednak posłowie Koalicji Obywatelskiej zaproponowali natychmiastowe zamknięcie dyskusji i przejście do głosowania. Ostatecznie Adamowicz swoją funkcję zachował.
Ja opuszczam tę komisję. Z debilami pracować nie można. Do wiedzenia debile
- podsumował Suski i opuścił salę.
źródło: Kancelaria Sejmu (screenshot) Słowo DEBIL#
Blask Online poprosił posła Suskiego o komentarz w sprawie.
Zgodnie z wyrokiem sądu, polityka można nazwać debilem, ponieważ jest to dopuszczalna krytyka i jest to najniższy stopień upośledzenia, czyli niedowładu umysłowego
- powiedział nam poseł PiS, odnosząc się do wyroku w procesie pisarza Jakuba Żulczyka, który nazwał debilem byłego prezydenta Andrzeja Dudę.
Jak podkreślił Suski, takiego określenia użył „w stosunku do przewodniczącego komisji kultury, który kłamie, oszukuje, nie udziela głosu i nie zwołuje komisji”.
Nie dano mi zabrać głosu, to mogłem powiedzieć jedno słowo i pożegnać ozięble państwa z koalicji
- dodał Suski.
Komisja kultury bez Suskiego#
W rozmowie z Blask Online poinformował również, że rezygnuje z pracy w sejmowej komisji kultury.
Bycie w komisji, w której posłowi nie udziela się głosu nie ma sensu
- ocenił.


