Jul 29, 2026 4:38 AM

To miała być spokojna połowa lata, ale na korytarzach Polsatu rozpętało się prawdziwe piekło. Po niemal ćwierćwieczu nadawania władze stacji bezlitośnie i z dnia na dzień zdjęli z anteny kultową "Interwencję". Pracownicy dowiedzieli się o końcu programu w najgorszym możliwym momencie, a oficjalne tłumaczenia stacji brzmią dla nich jak ponury żart. Co tam się właściwie wydarzyło?

Czystka w samym środku sezonu ogórkowego

Zamiast pakowania walizek na urlop, widmo utraty pracy i potężny stres. Decyzja władz Polsatu spadła na redakcję jak grom z jasnego nieba. Ostatni klaps na planie "Interwencji" padnie za dwa dni, czyli 31 lipca, a z początkiem sierpnia z ramówki wyparuje także siostrzany format "Interwencja - Taka Jest Polska". Zespół redakcyjny zostanie po prostu rozwiązany.

Choć w kuluarach krążą mgliste obietnice, że wybrane osoby mogą liczyć na transfer do Polsat News, na razie nikt nie widział żadnych konkretów na papierze. Ludzie, którzy przez niemal 25 lat budowali markę programu, nie kryją żalu i zdruzgotania. Pracownicy stacji wprost przyznają, że nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych. W branży telewizyjnej zwalnianie całej ekipy i kasowanie programu w samym środku wakacji to absolutny ewenement. Takie ruchy wykonuje się zazwyczaj przed startem lub po zakończeniu sezonu telewizyjnego.

Furia w redakcji. "To czysty absurd!"

Szok szybko ustąpił miejsca wściekłości, gdy dziennikarze usłyszeli oficjalny powód kasacji. Zarząd stacji w suchym komunikacie stwierdził, że po tylu latach "formuła wyczerpała swój potencjał". Dla reporterów, którzy na co dzień jeździli w teren i mierzyli się z ludzkimi dramatami, to potężny policzek i PR-owy bełkot.

Jak informują Wirtualne Media, w redakcji aż kipi od oburzenia. Pracownicy wprost nazywają to tłumaczenie absurdem. Jak słusznie zauważa w rozmowie z tym portalem jeden z dziennikarzy, reportaż to sól telewizji. Gdyby ten gatunek faktycznie umarł, konkurencyjny TVN już dawno zwinąłby z anteny swoją flagową "Uwagę!".

Twórca programu uderza w Miszczaka

Oliwy do ognia dolał Jerzy Kamiński, a więc twórca polsatowskiej "Interwencji", który obecnie szefuje "Reporterom" w TVP. Z niedowierzaniem patrzy na rzeź swojego dawnego formatu i nie gryzie się w język. Kamiński uderzył w bardzo czuły punkt - bezpośrednio w Edwarda Miszczaka.

To właśnie obecny dyrektor programowy Polsatu lata temu współtworzył potęgę wspomnianej "Uwagi!". Fakt, że dziś pod jego rządami zamyka się bliźniaczy format o charakterze społecznym, jest dla Kamińskiego kompletnie niezrozumiały. Doświadczony dziennikarz w rozmowie z Wirtualnymi Mediami brutalnie rozprawia się z korporacyjną gadką o "wyczerpaniu potencjału". Jak celnie punktuje, sztuczna inteligencja niedługo wygeneruje newsa w studiu i zastąpi prezentera, ale nigdy nie pojedzie w błoto, by wysłuchać krzywdy zwykłego człowieka. Szkoda, że na korytarzach przy Ostrobramskiej najwyraźniej ktoś o tym zapomniał.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy