Od kilku dni Michał Pyzik, znany szerzej jako drag queen Konfucjana, jest na tapecie mediów. Wszystko za sprawą kontrowersyjnego zatrudnienia w Totalizatorze Sportowym, gdzie objął stanowisko głównego specjalisty ds. różnorodności i inkluzywności. Według komentatorów posada została stworzona specjalnie dla niego, a pensja może sięgać nawet 15 tys. zł miesięcznie.
Tymczasem w sieci pojawiło się nagranie, na którym Konfucjana wije się po podłodze w klubowej scenerii, wykonując taniec w stylu ballroom – pełen ekspresji, ale dla wielu odbiorców po prostu wulgarny.
Instagramowy podpis o wygranej#
Na Instagramie samego Michała pod tym nagraniem widnieje podpis:
„Grand prize GNC Sex Siren and Beginners Runway and pink&black last dance by @khofemina at @galeria_club”.
To może oznaczać, że Pyzik zdobył główną nagrodę w kategorii „Sex Siren Beginners Runway” – jednej z najbardziej prowokacyjnych konkurencji w kulturze ballroom.
Ale czy właśnie takie umiejętności wystarczą, żeby otrzymać intratną posadę w spółce Skarbu Państwa?
Facebook/screenshotNiejasny zakres obowiązków#
Czym sobie na to zasłużył, że aż utworzono stanowisko specjalnie dla niego? I czym tak właściwie ma się tam zajmować, skoro – jak dotąd – zakres jego obowiązków pozostaje całkowicie niejasny?
W kontekście wcześniejszych doniesień, że pierwszego dnia pracy urwał się z biura wcześniej, komentując, że „rozumie, czemu to państwo tak funkcjonuje”, cała sytuacja zaczyna przypominać groteskę. Tym bardziej, że mówimy o etacie, który może być wyceniony nawet na 15 tysięcy złotych miesięcznie.
Czy to nowy model zatrudniania w państwowych strukturach – oparty na medialnej rozpoznawalności i klubowych występach? Internauci nie kryją zdziwienia, a wielu z nich pyta wprost: czy to jeszcze administracja, czy już performance?
Michał Pyzik-Konfucjana
Poznajcie nowego specjalistę w spółce skarbu państwa, Totalizatorze Sportowym


