Wystartowały Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech i od samego początku towarzyszą im gorące emocje. Wyjątkowo pechowy start zaliczyła Szwajcarka Sarah Hoefflin. Mistrzyni olimpijska z Pjongjangu w eliminacjach slopestyle'u podczas jednej z ewolucji zgubiła... nartę.
Narciarski slopestyle polega na wykonywaniu różnych ewolucji na nartach podczas pokonywania toru, na którym znajdują się skocznie i przeszkody.
Podczas wybicia narciarce odpięła się jedna z nart, przez co Szwajcarka nie mogła poprawnie wylądować. Jej upadek wyglądał groźnie, jednak nic poważnego się jej nie stało. Niestety, 35-latka otrzymała niską notę, która oznacza, że narciarka nie może liczyć na start w finale.
Miałam pecha. Zgubiłam nartę w pierwszym przejeździe, co bardzo utrudniło mi zadanie
– powiedziała złota medalistka z 2018 roku.
Mam wrażenie, że to nie była moja wina
– dodała. Przypomniała, że to nie pierwszy raz, kiedy przydarzyła jej się taka sytuacja.
Nie wiem, co robić, chyba coś jest nie tak z moimi wiązaniami. Zmieniłam narty przed drugą próbą, ale nie da się ukryć, że jestem bardzo rozczarowana
- podsumowała.


