Choć wszyscy wokół zaciskają pasa, na Woronicza znowu strzelają korki od szampana. Zastanawialiście się, gdzie podziały się Wasze ciężko zarobione pieniądze? Właśnie leci kolejny przelew! Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl, państwowy gigant medialny wysysa miliony z budżetu państwa w tempie, od którego może zakręcić się w głowie. Sprawdziliśmy, ile tym razem zgarnęła publiczna telewizja będąca w stanie rzekomej likwidacji. Trzymajcie się mocno portfeli.
Kiedy przeciętny Kowalski zastanawia się w sklepie, czy stać go na masło i chleb, w gmachu TVP w likwidacji nikt nie musi się martwić o jutro. Dlaczego? Bo od czego jest państwowa kasa! Jak ujawniono, strumień gotówki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego płynie tak szeroko, że konta TVP dosłownie pękają w szwach.
Tylko w kwietniu i maju 2026 roku na Woronicza wpłynęły dwa gigantyczne przelewy - po 180 milionów złotych każdy! Tak, dobrze czytacie. Łącznie w zaledwie dwa miesiące wepchnięto tam 360 milionów złotych A to dopiero wierzchołek finansowej góry lodowej.
Wielkie miliony pod stołem? Wszystko zgodnie z umową#
Te astronomiczne kwoty to efekt umowy zawartej pod koniec lutego z resortem kultury. Jej łączna wartość opiewa na porażające 900 milionów złotych. Przypomnijmy, jak wyglądał ten bezwzględny maraton po kasę podatnika na początku tego roku:
- 26 lutego: TVP w likwidacji zgarnia na „dzień dobry” skromne 80 mln zł.
- 4 marca: Kolejny potężny zastrzyk gotówki - aż 370 mln zł!
- 8 kwietnia: Następne 180 mln zł ląduje na koncie.
- 7 maja: Majówka na bogato, czyli kolejne 180 mln zł do kieszeni nadawcy.
I pomyśleć, że jeszcze niedawno dyrektor generalny TVP w likwidacji, Tomasz Sygut, żalił się w mediach, że spółka w poszukiwaniu oszczędności „doszła do ściany”, a na rok 2026 potrzebuje budżetu rzędu 2,2 miliarda złotych przy zachowaniu rzekomej „dyscypliny finansowej”. Patrząc na te przelewy, ta ściana wydaje się być zrobiona ze szczerego złota!
Karuzela z kasą kręci się w najlepsze#
Skąd ta nagła miłość do dotacji prosto z budżetu? Wszystko zaczęło się od wielkiego zamieszania pod koniec 2023 roku, kiedy prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetową. Od tamtej pory politycy znaleźli nowy sposób -zamiast słynnych „rekompensat” i obligacji skarbowych, pieniądze są przelewane na konto TVP bezpośrednio w żywej gotówce z budżetu państwa.
Dla porównania warto przypomnieć, że w całym 2025 roku Telewizja Polska wyssała z budżetu państwa aż 1,655 miliarda złotych. Czy w tym roku padnie kolejny rekord? Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a koszty tzw. „misji publicznej” stale rosną. Zwłaszcza że wydatki na wynagrodzenia i usługi obce idą w górę.
Gwiazdy, programy, wielkie produkcje i luksusy za kulisami - teraz już wiecie, kto za to wszystko płaci. Wy, my, wszyscy! Pytanie brzmi: kiedy ta studnia bez dna wreszcie się zapełni i czy państwowa kasa wytrzyma to mordercze tempo? Jedno jest pewne, na Woronicza nikt biedy klepać nie będzie.


