May 5, 2026 12:17 PM
Updated May 9, 2026 4:28 AM

To nie miało ujrzeć światła dziennego! Jacek Krawiec, były prezes Orlenu został "nakryty", gdy wchodził do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zamiast oficjalnego komunikatu i jasnych celów wizyty, usłyszeliśmy tylko rzucone z uśmiechem: „Mam tu paru znajomych”. Czy tak powinny wyglądać kontakty na szczytach władzy i wielkiego biznesu?

Jacek Krawiec, postać, która przez lata budziła gigantyczne kontrowersje, znów jest w centrum uwagi. Były szef Orlenu, a obecnie jedna z kluczowych postaci w strukturach paliwowego molocha, został przyłapany dokładnie tam, gdzie zapadają najważniejsze decyzje w państwie, czyli w Kancelarii Donalda Tuska przy Al. Ujazdowskich.

Zwykła "wizyta u kumpli"?

Kiedy dziennikarz Republiki zapytał Krawca, co robi w KPRM, ten, jak gdyby nigdy nic, odparł:

Mam tu paru znajomych

Taka odpowiedź u każdego postronnego obserwatora budzi ciarki na plecach. W świecie wielkich pieniędzy i polityki słowo „znajomi” nabiera zupełnie innego znaczenia. Czy Krawiec powinien wpadać do rządu „na kawę” do kolegów?

Dlaczego to skandal

W 2025 roku mimo zebrania obszernego materiału dowodowego, Prokuratura Regionalna w Łodzi umorzyła śledztwo wobec byłego prezesa Orlenu.

Podejrzanym zarzucano nieprawidłowości przy rozliczeniu trzech wydarzeń marketingowych organizowanych przez płocki koncern oraz dwóch wyjazdów na wydarzenia sportowe.

Przypomnijmy, że 12 lutego 2019 r. Krawiec został zatrzymany w związku z podejrzeniem dopuszczenia się przestępstwa niegospodarności w wielkich rozmiarach. 4 września 2019 r. został zatrzymany ponownie przez CBA. Prokuratura Regionalna w Łodzi rozszerzyła podejrzanemu liczbę zarzutów. Krawiec został zatrzymany przez CBA także we wrześniu 2020 r., w związku ze sprawą przeciwko byłemu ministrowi Sławomirowi Nowakowi.

Były prezes Orlenu przekonywał, że jest niewinny. Swoje zatrzymania określił jako "część szerszej operacji, której celem jest próba aresztowania byłych menedżerów państwowych spółek na podstawie fikcyjnych zarzutów".

Deszcz pieniędzy w Norwegii

Postać Jacka Krawca wywołuje ostatnio ogromne emocje nie tylko przez wizyty w KPRM. Jak ujawniła Telewizja Republika, Krawiec otrzymał lukratywną posadę w norweskiej odnodze grupy, czyli PGNiG Upstream Norway.

Choć Orlen dementuje pogłoski o astronomicznym wynagrodzeniu rzędu 100 tys. zł miesięcznie, faktem pozostaje, że Krawiec jako przewodniczący rady dyrektorów w Norwegii może liczyć na gigantyczne zarobki, o jakich zwykły Polak tankujący na stacji może tylko pomarzyć. Czy to właśnie te „konfitury” i kolejne ruchy kadrowe były tematem pogaduszek ze „znajomymi” z Kancelarii Premiera?

Zobacz nagranie:

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy