Najmłodsza posłanka w Sejmie, zaledwie 25 - letnia Aleksandra Kot z Koalicji Obywatelskiej atakuje sędzię Trybunału Konstytucyjnego Krystynę Pawłowicz i wytyka jej, jakie będzie miała świadczenia po przejściu na emeryturę. Sama jednak nie jest przykładem pracowitości w parlamencie.
Najmłodsza w Sejmie#
Aleksandra Kot jest absolwentką wydziału prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim i najmłodszą posłanką w Sejmie. Zasiadła w ławach poselskich w czerwcu ubiegłego roku, gdy były minister Bartłomiej Sienkiewicz został wybrany do Parlamentu Europejskiego.
Spór o emeryturę#
Młoda posłanka postanowiła wypomnieć sędzi Krystynie Pawłowicz nawet nie wiek, bo to nie wypada między kobietami. Wypomina jej pieniądze, a jak wiadomo - damy i gentelmeni o pieniądzach nie mówią.
Już 5 grudnia sędzia Krystyna Pawłowicz przechodzi w stan spoczynku. Na odchodne może liczyć na prawie ćwierć miliona złotych, oprócz tego dożywotnia emerytura, pewnie około 10 tys. złotych i świadczenie wynikające z przejścia w stan spoczynku
- wymienia posłanka Kot w nagraniu na mediach społecznościowych klubu KO.
Cięta riposta#
Córcia, wypominasz mi emeryturę po 50 latach mej pracy dla Polski. Kłamiliwe
- zareagowała Pawłowicz.
Jesteś jeszcze dzieckiem, nie marnuj swego życia na nienawistne hejtowanie na polecenie złych ludzi. Pracuj, też do czegoś dojdziesz
- doradziła.
Osiągnięcia życiowe#
Jest posłanką tylko półtora roku, ale Aleksandra Kot na razie nie przepracowuje się zbytnio. Jeśli spojrzeć na jej statystyki sejmowe to wypowiadała się z mównicy sejmowej dopiero 58 razy, przygotowała 15 interpelacji i 9 pytań poselskich. Wygłosiła też jedno oświadczenie.
A za to jest blisko 90 tys. złotych uposażenia poselskiego i ponad 23 tys. złotych diety poselskiej.


