Jeśli usłyszysz choć raz ten utwór, nucisz go już przez cały dzień. Wpada do głowy, tańczy i nie chce przestać. "Ja już nie czekam" - najnowszy hit zespołu "Mejk" to z pewnością jedna z najgorętszych produkcji tej zimy, która w przeciwieństwie do śniegu, z pewnością przetrwa z nami aż do lata!
Dziś o poranku Elwira Mejk (50 l.) i Mariusz Brodzik (53 l.) byli gośćmi Ilony Januszewskiej (31 l.) i Rafała Patyry (50 l.) w programie "Republika Wstajemy" w TV Republika. Gwiazdy muzyki disco polo podzieliły się z widzami kulisami pracy nad najnowszych hitem zespołu "Mejk".
Na szczęście to historia wymyślona#
Jak się okazuje, wbrew pozorom, sam tekst piosenki zrodził się w głowie Mariusza Brodzika, męża Elwiry.
To tak naprawdę z męskiej duszy się wyrwało... Choć utwór jest o tym, że my dziewczyny nie możemy ciągle czekać na facetów, a oni się spóźniają. Poprawiamy koronę i mówimy: twój czas minął, do widzenia.
- przyznała z uśmiechem artystka. Lekko zaniepokojony Brodzik wtrącił:
Ale to jest historia wymyślona. Nie wzięłaś tego z życia.
Nie boją się eksperymentować#
Skąd wziął się pomysł na utwór?
Wiele piosenek powstaje o miłości, jak ona się rozwija, dojrzewa. Tutaj poszliśmy w inne klimaty. Odważyliśmy się, postawiliśmy na odważne fanki, jesteśmy tyle lat na rynku. Zaskakujemy swoich odbiorców, to my wyznaczamy trendy. Nie boimy się eksperymentować. Widz bawi się świetnie, kiedy także artyści dobrze się bawią przy swojej muzyce
- odpowiedzieli zgodnie.
Wokalistka przyznała też szczerze, że wczesna pora dnia dla artystów to nie jest raczej pora największej aktywności.
Podziwiam Was kochani, podziwiam teraz wszystkich, którzy nas oglądają. Jako artyści to raczej chodzimy spać o trzeciej, a dzisiaj wstaliśmy 2:15, żeby tylko do Was przyjechać
- powiedziała.
fot. Facebook


