Dramat pod bramą aresztu. Sylwia Peretti przejechała 600 km, żeby odebrać męża. Wróciła z niczym

Wszystko miało pójść inaczej, a skończyło się łzami i gigantycznym rozczarowaniem. Sylwia Peretti spakowała dwie walizki i z sercem pełnym nadziei ruszyła w drogę, licząc na to, że jej ukochany Łukasz Porzuczek w końcu wyjdzie na wolność. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Mąż celebrytki, podejrzany w głośnej aferze na miliony, wciąż tkwi za kratami, a zdesperowana Sylwia musi pocieszać się "żarcikami" pod murem aresztu.Read full article
Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy