Feb 23, 2026 5:08 PM
Updated May 9, 2026 4:35 AM

„Dzień przed przyjazdem do studia okazało się, że mój synek Staś ma nowotwór mózgu” – wyznała CamaSutra. Zamiast świątecznego pieczenia pierników był oddział onkologii i operacja. Wokalistka disco polo po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o dramacie, który rozgrywa się w jej domu.

Małgorzata Główka, znana publiczności jako CamaSutra, która na scenie przyzwyczaiła fanów do energii i uśmiechu, tym razem mówiła spokojnie, momentami z trudem łapiąc oddech.

Małgorzata Główka jest mamą siedmioletnich bliźniąt. W sierpniu publicznie poinformowała, że jej córka Zosia cierpi na porażenie mózgowe. To była pierwsza tak osobista deklaracja. Grudzień przyniósł kolejny, znacznie cięższy cios.

Tuż przed świętami artystka miała wystąpić w programie i wspólnie z dziećmi piec pierniki na wizji.

„Dzień przed przyjazdem do studia okazało się, że mój synek Staś ma nowotwór mózgu”

– powiedziała.

Zamiast telewizyjnych kamer był szpitalny oddział onkologiczny. Staś przeszedł operację, a dziś jest w trakcie chemioterapii.

„Czuję teraz ulgę, że to powiedziałam. Teraz to Staś jest bardziej chory niż Zosia. 4 marca wracamy na kolejną chemię, a ja chyba podchodzę do tego zadaniowo. W opiekę i logistykę zaangażowana jest cała rodzina, dziadkowie z obu stron, a dla mnie największym wsparciem jest moja mama, która zrezygnowała ze swojego życia i zamieszkała z nami, by pomagać mi w opiece nad dziećmi. To ona jest moim psychologiem, psychoterapeutą i to zawsze do niej wykonuję ten pierwszy telefon”

– wyznała.

Wokalistka wróciła też do momentu, gdy poinformowała o chorobie córki.

„Po informacji o chorobie Zosi, po hejcie, który się wtedy na nas wylał, byłam zdruzgotana. Przecież nikt nie widzi mnie w dresie, kiedy dźwigam zakupy, kiedy znoszę córkę z chodzikiem z 3. piętra. Nikt nie wie, jak wygląda nasze życie. Dostaję wsparcie od rodziców dzieciaków. Kiedy spotykamy się na chemii jesteśmy rodziną, rozumiemy nasze problemy. Jestem wtedy jedną z nich”

– dodała.

Choć jej codzienność wyznaczają terminy kolejnych chemii i szpitalne korytarze, nie zrezygnowała z pracy. Wciąż koncertuje, nagrywa teledyski, staje na scenie. Nie po to, by udowadniać siłę. Raczej po to, by utrzymać równowagę między dramatem a normalnością.

Za scenicznym pseudonimem kryje się dziś przede wszystkim matka, która nauczyła się funkcjonować w trybie zadaniowym. Z kalendarzem w ręku i telefonem do mamy na szybkim wybieraniu.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy