Dec 11, 2025 8:23 PM
Updated May 9, 2026 4:42 AM

Sandra Kubicka i Baron urządzili z życia rodzinnego serial, którego nawet Netflix by się nie powstydził: rozwód, odwołany rozwód, kolejny rozwód, a między tym wszystkim uśmiechy, torty i Insta–sielanki na zawołanie. Gdy w sądzie ląduje kolejny pozew, na Instagramie ląduje… prezent urodzinowy i wspólne dmuchanie świeczek. Raz dramat, raz komedia, raz melodramat — a widzowie już dawno przestali wiedzieć, w którą emocję mają klaskać.

W polskim show-biznesie są pary, które trzymają fanów w napięciu jak najlepszy tasiemiec. Ale to, co dzieje się między Sandrą Kubicką a Aleksandrem Milwiw-Baronem, to już prawdziwy emocjonalny rollercoaster. W marcu Pudelek grzmiał o rychłym rozpadzie ich małżeństwa, a sama celebrytka przyznała wtedy, że walczyła o związek „dla ich synka Leonarda”. Walczyła, walczyła… i skończyło się pozwem.

A potem stał się cud. A przynajmniej tak to wyglądało. Kilka tygodni później Sandra i Baron zaskoczyli wszystkich, podejmując kolejną próbę ratowania rodziny. Pierwsza rozprawa nie doszła do skutku, a w sieci zaczęły pojawiać się zdjęcia i nagrania, na których para wyglądała, jakby znów była w trybie „happy family”. Wspólne spacery, wspólne kadry, wspólne serduszka. Słowem: sielanka.

Sielanka, która miała krótką datę ważności. Bo w listopadzie w sądzie pojawił się… kolejny wniosek o rozwód. Tak, kolejny.

I kiedy publiczność zaczęła obstawiać, kto pierwszy usunie wspólne zdjęcia z Instagrama, Baron sam dolał oliwy do ognia. W czwartek wrzucił na InstaStory „wymowne” przesłanie o liczeniu na siebie, które fani natychmiast odebrali jako potwierdzenie rozstania.

Ale to był dopiero początek zwrotu akcji.

Jeszcze tego samego dnia na jego profilu wylądował filmik, który wywołał u internautów zbiorowe: „CO?!”

Na nagraniu Sandra Kubicka, cała w uśmiechach, wręcza mężowi prezent urodzinowy — oczywiście z pomocą małego Leonarda, który wystąpił w roli słodkiego kuriera.

„Mój mały pomocnik”

— napisała rozanielona Sandra, pozując z synkiem w domowym dresie.

Potem było już tylko bardziej rodzinnie: świeczki, tort, dmuchanie we dwójkę — i opis, który nie pozostawił suchej nitki na domysłach:

„Leoś kocha świeczki, dlatego dmuchaliśmy razem, dodając wiatru w żagle naszym marzeniom”.

A na koniec wisienka na torcie: przemówienie urodzinowe Barona nagrane w samochodzie, w którym muzyk ogłosił… detoks od social mediów. Jak to uzasadnił?

„Dostaję mnóstwo wiadomości od was (…) i doceniam troskę, ale kompletnie tego nie potrzebuję. Postanowiłem zrobić sobie detoks dla higieny głowy i serducha”.

Fani przecierają oczy: rozwodzą się czy nie? Są razem czy nie? Kłócą się czy dmuchają świeczki? Jedno jest pewne — ta saga potrwa...

Aleksander Baron w roli ojca [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Juror "The Voice of Poland" bardzo kocha swojego rocznego synka Leonarda. Poświęca mu sporo czas, co - jak widać - przynosi mu mnóstwo radości.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy