Dec 22, 2025 4:50 PM
Updated May 9, 2026 4:41 AM

Świat muzyki pogrążony w żałobie. Chris Rea, autor nieśmiertelnego „Driving Home for Christmas”, zmarł w wieku 74 lat. Odszedł w szpitalu, otoczony rodziną — poinformowała jego żona w oficjalnym oświadczeniu. Fani nie mogą uwierzyć, że głos, który towarzyszył im co roku w grudniu, już nigdy nie zabrzmi na żywo.

Informację o śmierci brytyjskiego wokalisty i gitarzysty potwierdziły media na całym świecie, m.in. BBC i Sky News Sky News.

Instagram_chrisreamusicInstagram_chrisreamusic

W oświadczeniu rodziny przekazano:

„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci naszego ukochanego Chrisa. Odszedł spokojnie w szpitalu, otoczony rodziną.”

Muzyk pozostawił żonę i dwoje dzieci.

Ikona rocka, bluesa i… świątecznej tradycji

Chris Rea był jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów brytyjskiej sceny.

W ciągu ponad 50-letniej kariery nagrał 25 albumów, sprzedał ponad 40 milionów płyt i stworzył przeboje, które przeszły do historii: „The Road to Hell”, „Josephine”, „On the Beach” czy „Auberge”.

Ale to „Driving Home for Christmas” sprawiło, że jego nazwisko co roku wracało na listy przebojów, a miliony ludzi na całym świecie zaczynały świąteczne przygotowania właśnie od jego charakterystycznego, ciepłego głosu.

Instagram_chrisreamusicInstagram_chrisreamusic

Ostatnie lata były dla niego trudne

Rea od lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym chorobą nowotworową i licznymi operacjami.

Mimo to do końca pozostawał aktywny artystycznie i cieszył się ogromnym szacunkiem fanów.

Fani żegnają legendę

W mediach społecznościowych pojawiła się fala wspomnień i wzruszeń.

Dla wielu jego odejście tuż przed świętami ma szczególny, symboliczny wymiar, bo to właśnie jego muzyka tworzyła grudniową atmosferę.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy