Aug 15, 2026 5:46 AM

Kto by pomyślał, że król internetowych recenzji tak szybko zmieni front! Jeszcze miesiąc temu Książulo nie zostawił suchej nitki na gigantycznym hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Oburzenie, krytyka i wytykanie błędów zdominowały jego ówczesny materiał. Ale jak to w życiu bywa - kiedy emocje opadły, a youtuber postanowił sprawdzić luksusową konkurencję tuż za rogiem, przeżył potężny szok. Ten werdykt zaskoczy wszystkich!

Szokujące standardy u pięciogwiazdkowej konkurencji

Jak donoszą dziennikarze portalu Onet, Książulo ponownie zawitał nad polskie morze. Skoro o Pobierowie było ostatnio tak głośno (w dużej mierze za jego sprawą), postanowił przetestować bezpośredniego konkurenta słynnego "molocha". Wybór padł na pięciogwiazdkowy hotel Linea Mare. Za jedną noc ze śniadaniem i obiadokolacją w pokoju rodzinnym ekipa zapłaciła 1,8 tysiąca złotych. Wydawałoby się, że w tej cenie luksus powinien wylewać się z każdego kąta. Nic bardziej mylnego!

Zderzenie z rzeczywistością było brutalne.

Więc tak, klima nie działa, bo jej tu nie ma. Pięć gwiazdek. Z deszczu pod rynnę żeśmy wpadli

- wypalił bez ogródek zszokowany youtuber, gdy tylko wszedł do pokoju.

Dalej było tylko gorzej. Okazało się, że w tak drogim obiekcie pokoje sprzątane są zaledwie co trzy dni. Chcesz dodatkowego sprzątania? Szykuj 200 złotych! Wymiana ręczników to z kolei wydatek rzędu 50 zł. Do tego pusta lodówka i absolutny brak telefonu, by połączyć się z wymarzonym room servicem. Słabo, prawda?

Zaczęli ratować sytuację pod osłoną nocy

Co ciekawe, wizyta tak znanego recenzenta wywołała w obiekcie prawdziwe trzęsienie ziemi! Z relacji Onetu wynika, że gdy tylko pracownicy zorientowali się, kto u nich nocuje, w hotelu zapanowała panika.

Książulo zdradził przed kamerami to, co usłyszał od jednego z pracowników:

Wczoraj w nocy przyjechało szefostwo, jak nas zobaczyli, i że kolacja podobno nigdy nie wyglądała tak, jak dziś. Podobno było więcej, podobno dokładali.

Youtuber celnie podsumował ten cyrk, zauważając, że dyrekcja ulotniła się z hotelu dokładnie w tym samym momencie, w którym jego ekipa wymeldowywała się z pokoju. Cóż za "przypadek"!

Wielka refleksja Książula. Jednak przeprosi się z Gołębiewskim?

Wizyta u konkurencji okazała się dla Książula brutalną lekcją pokory. Choć w restauracji à la carte ceny były przystępne (np. tatar za 50 zł), a jedzenie "okej" (choć z małymi wpadkami), to jednak chłodna kalkulacja i porównanie obu obiektów przyniosły zupełnie nieoczekiwany zwrot akcji.

Zapominając o swoim oburzeniu sprzed miesiąca, gwiazdor internetu musiał uderzyć się w piersi. Choć w Linea Mare było znacznie taniej, to w Gołębiewskim mieli do dyspozycji o wiele większy pokój i gigantyczną przewagę w postaci infrastruktury.

Tak na chłodno, myślę, że Gołębiewski miażdży

- przyznał bez ogródek, wymieniając przy tym imponującą liczbę atrakcji i wielkość basenów u słynnego giganta. Jak widać, czasem trzeba pojechać do pięciogwiazdkowej konkurencji bez klimatyzacji, żeby docenić to, co ma się pod nosem!

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy