Były wiceminister spraw zagranicznych, poseł Lewicy Andrzej Szejna pozuje na zdjęciach z zegarkiem wartym ok. 40 tys. złotych. Spójrzmy jednak na jego oświadczenia majątkowe. Brak jest wzmianki o zegarku, a posłowie są zobowiązani wpisywać wszystkie przedmioty warte powyżej 10 tys. złotych.
Zdjęcie prawdę ci powie#
Wystarczy spojrzeć na zdjęcia w mediach społecznościowych polityka lewicy i można dostrzec jeden gadżet, który na pewno lubi. Jest to zegarek. Na nadgarstku „błyszczy” taki luksusowej marki i nie jest on tani.
W jednym ze sklepów z biżuterią, w zależności od specyfikacji może kosztować od 34 nawet do 200 tys. złotych. Ten Andrzeja Szejny to wydatek około 40 tys. złotych.
Instagram - ANDRZEJ SZEJNA
apart.comOświadczenie majątkowe#
Posłowie co roku składają oświadczenia majątkowe. Zamieszczają w nich informacje m.in. o swoich dochodach i oszczędnościach, a także o nieruchomościach czy akcjach, które posiadają.
Do oświadczenia są zobowiązani wpisać także przedmioty, które posiadają, o wartości powyżej 10 tys. złotych. Często wpisują tu samochody, dzieła sztuki, biżuterię czy cenne zbiory książek.
Instagram - ANDRZEJ SZEJNA Samochód, motocykl i rower#
Andrzje Szejna w rubryce skałdniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10 tys. złotych wpisał samochód, motocykl i rower elektryczny. Zegarka brak. Ciekawe dlaczego? Czyżby chwalił się cudzym zegarkiem?
Na pierwszą komunię dostał
- podpowiada jeden z internetowych komentatorów.
Przykład Sławomira Nowaka#
Nie trudno sobie przypomnieć, że tak niewinny, ale lubiany przez panów gadżet, jak zegarek zakończył już niektóre kariery polityczne.
Za niemal identyczną historię - niewpisanie zegarka do oświadczeń majątkowych - Słamwomir nowak wyleciał z polityki. Sąd II instancji uznał całą sprawę za występek niewielkiej wagi i umorzył postępowanie
- przypomniał dziennikarz TV Republika Piotr Nisztor.
x.comKawiorowa lewica#
Internauci zastanawiają się także, czy politykowi lewicy, który — zgodnie z poglądami — ma reprezentować ludzi pracy, wypada obnosić się z takim drogim gadżetem.
Kolejny lewacki zegarmistrz światła purpurowy.
Lewica kawiorowa, usta pełne frazesów, a w domu służba.
Godnie reprezentuje lud pracujący miast i wsi
- ironizują komentatorzy.
Kłopoty Szejny#
Szejna odszedł z funkcji wiceministra spraw zagranicznych w lipcu 2025 roku. Przez kilka miesięcy był na urlopie, a ABW prowadziło procedurę odnowienia mu dostępu do informacji niejawnych. Ciążyły na nim także doniesienia mediów o nieprawidłowościach w rozliczaniu kilometrówek, czyli służbowych przejazdów prywatnym samochodem.
Sam polityk Lewicy przyznał się także do problemów z alkoholem.


