Białoruski dyktator Alekander Łukaszenko jest po 70-siątce, ale jest bardzo odważny. Przynajmniej przez chwilę. Tym razem postanowił został morsem, ale na bardzo krótko. Zanurzył się w przeręblu dosłownie na kilka sekund. Pewnie dlatego, że zapomniał czapki i rękawiczek.
Wyczyny na miarę przywódcy #
Aleksander Łukaszenka znany jest z licznych pokazów siły, które mają umocnić jego wizerunek w narodzie białoruskim. Co i raz umawia się na ustawki z prorządowymi mediami. Ma swoim repertuarze wiele wyczynów.
Łukaszenka i gwiazdy #
Prorządowe media białoruskie z dużą regularnością publikują nagrania, które mają pokazać jak wspaniałym przywódcą jest Łukaszenko. W swojej rezydencji osobiście zbiera ziemniaki lub arbuzy. Czasami pomaga mu syn Kolia lub jakaś zachodnia gwiazda, która wyraża poparcie dla białoruskiego reżimu. Wśród nich był gwiazdor filmów akcji Steven Seagal.
Z kolei francuskiego aktora Gérarda Depardieu Łukaszenko uczył, jak prawidłowo kosić trawę kosą ręczną. Nagranie było hitem interenetu.
Hokej#
Największą pasją Łukaszenki jest hokej. Regularnie gra w amatorskich turniejach i oczywiście strzela móstwo bramek, a jego drużyna wygrywa.
Niedawno jednak coś poszło nie tak… Wszyscy zobaczyli, jak Baćka zalicza spektakularną przewrotkę na lodzie. Wyrżnął się jak długi. Trzeba więc było wymyślić coś nowego.
Morsowanie w przeręblu #
Tym razem białoruski dyktator wybrał się na morsowanie w przeręblu, oczywiście w obecności kamer. Jak wiadomo jest to sport dla odważnych.
Ubrany w białą szatę Baćka zanurzył się lodowatej wodzie. Wytrzymał tylko przez chwilkę, ale to pewnie dlatego, że nie wziął ze sobą dwóch podstawowych rzeczy… czapki i rękawiczek. Podstawy morsowowania mówią o tym, że dłonie i stopy wychłodzają się w pierwszej kolenności. Trzeba je więc chronić.
Biały piesek#
W zimowych wyczynach Łukaszence towarzyszył mały biały pies, który bardzo ujadał.
Pytanie pozostaje otwarte: co pies próbował przekazać swoim szczekaniem
- podkreślają media.


