Britney Spears ponownie trafiła na pierwsze strony serwisów plotkarskich na całym świecie. Wszystko przez kolację w Los Angeles, podczas której świadkowie opisywali sceny, jakich nie spodziewali się zobaczyć w miejscu publicznym. Rzecznik piosenkarki natychmiast zabrał głos i wyjaśnił, co naprawdę miało się wydarzyć.
Jak podają zagraniczne media wczoraj Britney Spears pojawiła się w Blue Dog Tavern w Sherman Oaks w towarzystwie mężczyzny i kobiety, gdzie zajęła stolik w rogu restauracji. Jej przedstawiciel podał później, że przy kolacji towarzyszyła jej asystentka i ochroniarz.
Relacje świadków#
Według relacji świadków piosenkarka podnosiła głos, krzyczała i w pewnym momencie wydawała odgłosy przypominające szczekanie psa. Jeden z gości opisał atmosferę jako chaotyczną i "trochę smutną". W pewnym momencie Spears wstała od stołu z nożem w dłoni i przeszła obok innych stolików. Jeden z gości przyznał, że przez chwilę obawiał się, że mogłaby przypadkowo kogoś zranić, choć zaraz dodał, że piosenkarka prawdopodobnie po prostu zapomniała odłożyć sztuciec. Spears miała też zapalić papierosa wewnątrz restauracji, przy drzwiach, i zostać poproszona o jego zgaszenie.
Odpowiedź rzecznika#
Rzecznik Spears odniósł się do sprawy jeszcze tego samego dnia.
Britney spokojnie jadła kolację z asystentką i ochroniarzem. Opowiadała historię o tym, jak jej pies szczekał na sąsiadów. W żadnym momencie nie naraziła nikogo na niebezpieczeństwo nożem. Kroiła hamburgera na pół
- czytamy w oświadczeniu. Rzecznik dodał:
To ciągłe atakowanie wszystkiego, co robi, to dokładnie to, co wydarzyło się 20 lat temu, gdy media próbowały przedstawiać Britney jako złą osobę. To jest absurd i musi się teraz skończyć.
Ostatnie wybryki#
Dodajmy, że to nie pierwsza kontrowersyjna sytuacja z udziałem artystki w ostatnich miesiącach. W listopadzie 2025 roku Spears wyszła z baru z kieliszkiem szampana w dłoni, wsiadła do samochodu i odjechała sama. Jej zespół zapewnił, że nie piła alkoholu.
4 marca 2026 roku została zatrzymana przez kalifornijską policję drogową pod zarzutem jazdy pod wpływem alkoholu. Nagrania z dyspozytorni wskazywały, że przed zatrzymaniem swerować i przekraczała dozwoloną prędkość w czarnym BMW. Jej rzecznik nazwał to zdarzenie "niefortunnym incydentem, który jest całkowicie nieusprawiedliwiony" i dodał, że jej synowie Sean i Jayden spędzili z nią czas po aresztowaniu.


