Był wybitnym polskim aktorem i pedagogiem, który wychował kolejne aktorskie pokolenia. W pamięci miłośników kina pozostanie m.in. jako Michał Wołodyjowski. Jak przystało na wielkiego artystę zmarł podczas prób do kolejnego spektaklu. Tadeusz Łomnicki obchodziłby właśnie 98. urodziny.
Aktor i legenda #
Urodził w 1927 roku w Podhajce, na terenie obecnej Ukrainy. Jego ojciec Marian był pracownikiem poczty, a matka Jadwiga z Kleinbergerów - nauczycielką. W czasie II wojny światowej służył w Armii Krajowej.
Łomnicki był jedną największych legend polskiego aktorstwa. Zagrał 82 role sceniczne, 51 ról filmowych, 26 ról w spektaklach Teatru Telewizji i wyreżyserował 12 przedstawień teatralnych. Polska publiczność pokochać go za kreację Michała Wołodyjowskiego w Potopie i Panu Wołodyjowskim.
W 1965 roku ukończył studia na Wydziale Reżyserski PWST w Warszawie. Od 1970 roku był rektorem warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i jako pedagog wychowywał kolejne pokolenia polskich aktorów.
Jak przystało na legendę zmarł na scenie. W 1992 roku na zawał serca w Teatrze Nowym w Poznaniu, podczas próby do swojej wymarzonej roli, czyli tytułowego bohatera w Królu Learze Szekspira. Ostatnie jego słowa były słowami Leara:
Więc jakieś życie świta przede mną. Dalej, łapmy je, pędźmy za nim, biegiem, biegiem!
Na widowni siedziała wówczas jego żona.
Burzliwe życie prywatne #
Łomnicki był pięciokrotnie żonaty. Jego ostatnia żoną była Maria Bojarska. Miał dwóch synów: Jacka i Piotra. Nie był łatwym partnerem. Nie stronił od relacji pozamałżeńskich.
Choć płeć piękna za nim szalała i podkochiwała się w nim, on sam nie przepadał za swoim wyglądem - blondyna o niebieskich oczach.


