Mateusz Banasiuk był jednym z gości Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Aktor spotkał się z fanami, opowiedział o swojej pracy i po raz pierwszy szerzej podzielił się wrażeniami z udziału w programie „Azja Express”. Nie ukrywał, że ta podróż zmieniła jego sposób patrzenia na codzienność.
Mateusz Banasiuk aktywnie uczestniczył w tegorocznym Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Poza występem na scenie znalazł czas na spotkania z publicznością, rozdawanie autografów i rozmowy z fanami. Nie zabrakło także pytań o jego najnowszy telewizyjny projekt.
Aktor potwierdził, że przez ostatni miesiąc brał udział w nagraniach do programu „Azja Express”, do którego wyruszył razem ze swoją siostrą, Aldoną Banasiuk. Jak przyznał, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej wymagająca, niż zakładał przed wyjazdem.
– „To był bardzo wymagający program, było trudniej niż myślałem. Dzięki niemu jeszcze bardziej doceniłem to, w jakim miejscu żyję. Jak tu jest wygodnie, komfortowo, bezpiecznie, czysto, pięknie, wspaniale. Po prostu Polska jest doskonałym miejscem do życia i mamy wielkie szczęście, że tu się urodziliśmy. Nie można powiedzieć inaczej. To, że jakaś siła sprawiła, że właśnie tu się urodziliśmy, to gigantyczne szczęście”
– powiedział aktor.
Choć doświadczenie nie należało do łatwych, Banasiuk podkreślił, że podróże pozwalają lepiej zrozumieć świat i ludzi. Zachęcał, by nie zamykać się na inne kultury i spojrzeć na różnorodność z otwartością.
– „Podróżujmy. Wyjeżdżajmy za granicę, patrzmy, jak ludzie żyją. Nie bójmy się kontaktu, nie bójmy się inności, innych religii, innych zwyczajów, innej miłości. Nie bójmy się tego. Ale wracajmy tu z dużą wdzięcznością”
– dodał.
Słowa aktora spotkały się z dużym zainteresowaniem zgromadzonej publiczności. Na emisję nowego sezonu „Azja Express” widzowie będą musieli jeszcze poczekać, ale już teraz wiadomo, że udział Mateusza Banasiuka i jego siostry będzie jedną z najbardziej wyczekiwanych historii programu.


