Kilka lat temu Sandra Kubicka zaskoczyła swoich fanów wyznaniem, że ma implanty piersi. Niedługo minie dokładnie dekada od zabiegu. Czy szykuje się kolejny?
Powiększyła piersi jako nastolatka#
Celebrytka wygląda bardzo naturalnie, stąd nikt nie wiedział, że w wieku 19 lat powiększyła sobie biust. Prawdopodobnie na jej decyzję wpływ miał również fakt, że wówczas Sandra zajmowała się modelingiem i często pozowała w kostiumach kąpielowych lub reklamowała bieliznę.
Sytuacja jest taka, że niedługo mija 10 lat, odkąd mam implanty. Ja zawsze byłam bardzo szczęśliwa z moich, że są tak turbo naturalne i małe. Nienawidzę tych wielkich sterczących piersi sztucznych. Ja nie miałam nigdy piersi, więc zrobiłam sobie operacje, jak miałam 19 lat. Zrobiłam w Miami i zawsze polecałam mojego lekarza tam
– wyznała Sandra kilka lat temu, gdy po 10 latach musiała wymienić implanty i szukała w Polsce dobrego lekarza chirurga plastyka.
Czy żałuje operacji?#
Jej poszukiwania zapewne przyniosły efekt, zwłaszcza że w zeszłym roku Sandra urodziła zdrowego synka i mogła go karmić piersią. Mały Leoś ma już 1,5 roku i rośnie jak na drożdżach. A jego mama zdecydowała się ostatnio na kolejne szczere wyznanie w sieci
Sama się zastanawiam, czy nie wyjąć implantów. Teraz wraca moda na naturę
- wyznała Sandra Kubicka.
Rzeczywiście, w ostatnim czasie naturalny wygląd jest coraz bardziej ceniony. I wiele znanych kobiet zdecydowało się na usunięcie implantów piersi, choćby na przykład Pamela Anderson, która swego czasu całą karierę oparła na wizerunku sex bomby z burzą blond włosów, sztucznymi rzęsami, paznokciami i dużym biustem. Dziś gwiazda „Słonecznego patrolu” nawet na czerwonym dywanie pojawia się w całkiem naturalnej odsłonie, nawet bez makijażu.


