Paulina Holtz od lat kojarzona jest przede wszystkim z aktorstwem, ale lista jej zainteresowań jest znacznie dłuższa. Gwiazda nie boi się nowych wyzwań i chętnie rozwija kolejne pasje. Tym razem wróciła z fotograficznej wyprawy po Stanach Zjednoczonych, która dostarczyła jej wielu inspiracji.
Choć widzowie znają ją głównie z ról telewizyjnych i teatralnych, Paulina Holtz od lat udowadnia, że lubi podejmować nowe wyzwania. Aktorka jest mamą dwóch córek, a poza pracą rozwija liczne zainteresowania. W przeszłości zdobyła między innymi uprawnienia instruktorki strzelectwa oraz instruktorki treningu siłowego.
Ostatnio do grona jej pasji dołączyła fotografia. To właśnie z myślą o rozwijaniu swoich umiejętności wybrała się na specjalne warsztaty do Stanów Zjednoczonych.
Podczas wyjazdu aktorka przemierzyła niemal całe zachodnie wybrzeże USA. Jak przyznaje, był to bardzo intensywny, ale jednocześnie niezwykle inspirujący czas.
– Przejechaliśmy całe Zachodnie Wybrzeże – od Los Angeles, gdzie wylądowaliśmy, aż po granicę z Kanadą i z powrotem do San Francisco. Każdego dnia byliśmy w innym miejscu, nocowaliśmy w innym motelu, więc wyjazd był bardzo intensywny, ale wspaniały. Wcześniej znałam tylko Nowy Jork, nie miałam okazji zobaczyć amerykańskiej prowincji i jej różnorodności
– opowiedziała Paulina Holtz.
Warsztaty pozwoliły aktorce połączyć dwie rzeczy, które wyjątkowo ceni – podróżowanie i fotografię. Choć zachwycały ją amerykańskie krajobrazy, największą uwagę poświęciła fotografii ulicznej.
– To była podróż fotograficzna, więc dużo pracowaliśmy z aparatem – mogłam połączyć pasję do zdjęć z podróżowaniem i odkrywaniem nowych przestrzeni. Krajobrazy naturalne nie są moim głównym tematem, raczej je podziwiałam i kontemplowałam. Zrobiłam jednak sporo ujęć ulicznych, które pewnie wkrótce pojawią się na moim Instagramie
– zdradziła aktorka.
Wygląda więc na to, że fani Pauliny Holtz już wkrótce będą mogli zobaczyć efekty jej fotograficznej wyprawy prosto z amerykańskich ulic.


