Jeszcze niedawno Anna Lewandowska była w Nowym Jorku, gdzie pojawiła się na pokazie Magdy Butrym. Teraz trenerka wróciła do Barcelony i szybko dała znać obserwatorom, że ponownie jest w dobrze znanym sobie miejscu. Odwiedziła Edan Studios, pokazała fragment mieszkania i spotkała się ze znajomymi. Szczególną uwagę zwrócił krótki komentarz zamieszczony przy jednym z prywatnych kadrów. „Nie ma jak w domu” – napisała Lewandowska.
Z Nowego Jorku prosto do Barcelony#
Anna Lewandowska w ostatnim czasie sporo podróżuje. Niedawno pojawiła się w Nowym Jorku, gdzie uczestniczyła w pokazie Magdy Butrym. Pobyt za oceanem nie trwał jednak długo. Kolejne relacje publikowane przez trenerkę pokazały, że wróciła już do Europy.
Jednym z pierwszych miejsc, które odwiedziła po powrocie, była Barcelona. Lewandowska od dłuższego czasu jest związana ze stolicą Katalonii nie tylko prywatnie, ale również zawodowo.
Lewandowska pokazała fragment mieszkania#
Podczas pobytu w Barcelonie trenerka odwiedziła Edan Studios i spotkała się z zespołem. W mediach społecznościowych pojawiły się jednak nie tylko materiały związane z jej działalnością zawodową.
Lewandowska pokazała również fragment mieszkania. Na opublikowanym zdjęciu można było zobaczyć salon utrzymany w naturalnej, stonowanej kolorystyce. Kadr opatrzyła krótkim komentarzem.
„Nie ma jak w domu”
– napisała.
Spotkanie ze znajomymi z Barcelony#
Powrót do Katalonii był także okazją do spotkania z osobami, które Lewandowska poznała podczas pobytu w Hiszpanii. Trenerka spędziła czas w gronie partnerek piłkarzy FC Barcelony.
Wśród nich były Mikky Kiemeney, partnerka Frenkiego de Jonga, oraz Katrine Friis Christensen, partnerka Andreasa Christensena. W mediach społecznościowych pojawiły się kadry ze wspólnego spaceru oraz wizyty w restauracji.


