Takich obrazków podczas GALI XIX Konkursu Chopinowskiego nikt się nie spodziewał. Wśród gości w eleganckich smokingach i garniturach pojawił się Radosław Sikorski (62 l.). W różowej koszuli, źle dopasowanej marynarce i wymiętych spodniach. Szef resortu spraw zagranicznych wyglądał tak, jakby pomylił prestiżowe wydarzenie z poniedziałkowym spotkaniem w biurze.
To jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń kulturalnych w Polsce. Elegancja, błysk fleszy, klasyczne smokingi i długie suknie - wszystko dopięte na ostatni guzik. Wszystko… poza stylizacją jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków w kraju.
Radosław Sikorski najwyraźniej postanowił wyróżnić się, tyle że nie klasą, a niechlujstwem. Minister spraw zagranicznych pojawił się w różowej koszuli, wymiętych spodniach i niedopasowanej marynarce. Efekt? Wyglądał tak, jakby ewidentnie pomylił prestiżowe wydarzenia ze zwykłym spotkaniem w poselskim w biurze.
Trudno to nawet nazwać wpadką modową. To po prostu brak świadomości sytuacji. Różowa koszula może wyglądać dobrze, ale tylko wtedy, gdy reszta stylizacji jest dopracowana. Tutaj wszystko się rozjechało: za luźna marynarka, pogniecione spodnie, brak spójności kolorystycznej. To nie nonszalancja, to niedbałość. Na gali takiej rangi, gdzie obowiązuje wieczorowy dress code, taki wygląd jest odbierany jako brak szacunku do gospodarzy i wydarzenia. Minister spraw zagranicznych powinien świecić przykładem, a nie wyglądać jakby zapomniał, że nie jest już w biurze
- komentuje stylistka i ekspertka od wizerunku gwiazd. Wygląd Sikorskiego nie umknął uwadze internautów. Zobaczcie sami:
Cała sytuacja nabiera dodatkowego smaczku, jak zdamy sobie sprawę z tego, że Sikorski jest przecież ministrem spraw zagranicznych, a więc człowiekiem, który reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej.
Tym razem jednak trudno mówić o dyplomatycznej elegancji. Na tle reszty gości wyglądał raczej jak turysta, który przez przypadek trafił na czerwony dywan.


