Jan 23, 2026 9:23 AM
Updated May 9, 2026 4:38 AM

Małgorzata Opczowska marzyła o spokojnej, komfortowej podróży klasą premium. Pendolino, ciepły wagon, miękkie fotele, może nawet kawka w dłoni. Rzeczywistość? Polska kolej jak zwykle postanowiła sprowadzić ją na ziemię, i to dość brutalnie.

Pociąg z Warszawy już na starcie miał prawie godzinę opóźnienia. I choć to w PKP żadna sensacja, to dopiero początek jej przygody. Gdy w końcu weszła do wagonu, zamiast luksusu przywitał ją… arktyczny podmuch.

W Pendolino klasy premium było tak zimno, że prezenterka musiała siedzieć w zimowej kurtce, czapce, kapturze i rękawiczkach. Tak, w tej samej klasie premium, która w reklamach wygląda jak salonik biznesowy linii lotniczych.

Szczerze odradzam podróżowanie PKP, klasy premium, Pendolino. Słuchajcie, pociąg z Warszawy miał opóźnienie 50 minut. A może opóźnienie ulec zmianie, czyli może się zwiększyć, bo 50 minut to już jest teraz. Dodatkowo pociąg przyjechał z Gdyni, więc powinien być milutki. Chociaż cieplutki i posprzątany. Dobra, czysto jest, ale ciepło tak, jak widać

- mówiła Małgorzata Opczowska opatulona w zimową kurtkę z kapturem i gruby szalik. Pokazując, jak trzęsie się z zimna.

Jej relacja błyskawicznie obiegła sieć i wywołała lawinę komentarzy. Wielu pasażerów przyznało, że ma podobne doświadczenia. Inni dodawali, że PKP powinno zmienić hasło reklamowe na: „Pendolino - szybko, wygodnie i mroźnie”.

Gorące zdjęcia dziennikarki, Małgorzaty Opczowskiej

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy