Mecz w jednej z niższych lig koszykarskich w Sewilli zamienił się w koszmar. W hali przy kolegium Salesianos Trinidad podczas spotkania CB Sajuma z CB Coria na głowę jednego z zawodników niespodziewanie runął fragment sufitu. Wszystko zarejestrowały kamery.
Młody mężczyzna natychmiast po zdarzeniu trafił do szpitala na badania. Jak podaje dziennik "Marca", lekarze z placówki Salesianos de la Trinidad poinformowali, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. To dobra wiadomość, bo widok na nagraniu krążącym w mediach społecznościowych robi przerażające wrażenie.
Zawodnicy szykowali się do kolejnej akcji. Nagle z sufitu oderwał się spory fragment, po czym spadł wprost na głowę jednego z młodych koszykarzy.
Według komunikatu organizatorów, z sufitu odpadł niewielki element płyty izolacji termicznej wykonanej z lekkiego materiału. Jednocześnie podkreślili oni, że wcześniejsze kontrole techniczne nie wskazywały na żadne usterki wymagające pilnej interwencji, co z pewnością nie ułatwi zarządcom hali wyjścia z tej sytuacji bez szwanku wizerunkowo.
Organizatorzy przeprosili zawodników, sędziów i kibiców za przerwanie rywalizacji. Hala została natychmiast zamknięta zarówno dla publiczności, jak i dla jakiejkolwiek aktywności sportowej, a zarząd zapowiedział szczegółową inspekcję całej konstrukcji dachu, zanim obiekt zostanie ponownie otwarty.


