Choć nie byli spokrewnieni, Maciej Stuhr uważał Jana Nowickiego za członka rodziny. Wielki aktor był bowiem przyjacielem Jerzego Stuhra i zarazem chrzestnym Macieja. Towarzyszył mu całe życie, wspierał, dawał męskie rady. Zapisał też osobliwy prezent. O co chodzi?
Zawsze płacić za kobietę#
Powtarzałem tylko, żeby zawsze płacił za kobietę, pamiętał o dobrej wodzie kolońskiej i o tym, że w domu przez okrągły rok ma mieć w wazonie świeże kwiaty
- zdradził w jednym z wywiadów Jan Nowicki.
Legendarny „Wielki Szu” zmarł w grudniu 2022 roku. Choć nie dbał o sprawy materialne, to to, co zostawił, rozdysponował bliskim. Macieja także uwzględnił w testamencie.
Kożuch w testamencie#
Zapisał mu swój ulubiony kożuch, w którym chodził po swojej ukochanej wsi Krzewent na Kujawach. Duży, porządny kożuch w starym stylu. Z taką informacją, żeby Maciek nie zmarzł, jak będzie biegać po lesie, by pomagać tam imigrantom
– zdradza znajoma Macieja Stuhra.
Chodzi o nielegalnych imigrantów, szturmujących granicę polsko-białoruską. Maciej Stuhr jest bowiem znany ze swojego zaangażowania we wspieranie tego procederu. Niestety, nie on jedyny. Wielu artystów i celebrytów pomaga lub pomagało w nielegalnej imigracji, zorganizowanej przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Maciej Stuhr, Maja Ostaszewska, Barbara Kurdej-Szatan, Jerzy Owsiak… To tylko jedne z wielu nazwisk. Agnieszka Holland zaś nakręciła propagandowy film „Zielona granica” szkalujący polskich strażników granicznych. Byli też politycy jeżdżący na granicę z Białorusią, przeszkadzający Straży Granicznej w jej służbie: Michał Szczerba, Dariusz Joński, Franciszek Sterczewski, Michał Wawrykiewicz.
Przykro słyszeć, że legendarny Wielki Szu także popierał sabotaż własnego państwa. A przecież mógł pozostać w pamięci jako wielki aktor.


