Aug 11, 2026 1:09 PM

W dzisiejszym programie "Przyjaciele Republiki" prowadzący rozmawiali o aferze związanej z pieniędzmi przeznaczonymi dla powodzian. Jeden z nich, Sławomir Jastrzębowski, bez litości zadrwił z Tomasza Siemoniaka, szefa MSWiA.

Przypomnijmy, kiedy wielka woda zabierała ludziom domy, cała Polska rzuciła się do pomocy. Zbierano dary, wpłacano miliony na zbiórki charytatywne. Tymczasem media ujawniły szokujące doniesienia. Według ustaleń dziennikarzy, część z tych pieniędzy mogła w ogóle nie trafić do potrzebujących. Zamiast tego, środki miały zasilić portfele ludzi związanych z Koalicją Obywatelską!

Chodzi dokładnie o 4,5 mln zł. Tyle właśnie z publicznej pomocy przeznaczonej dla poszkodowanych przedsiębiorców trafiło do trzech firm związanych z wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Anny Konieczyńskiej. Jedną z nich prowadzi jej mąż, druga należy do jej sąsiada, a trzecia do właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem.

W tym kontekście Jastrzębowski przytoczył słowa Tomasza Siemoniaka, ministra od służb specjalnych.

To nie jest dla nas żadne zaskoczenie

- przytoczył słowa Siemoniaka publicysta TV Republika. Wydawałoby się, że w obliczu takich zarzutów, przedstawiciele obozu władzy będą gęsto się tłumaczyć, zapowiadać natychmiastowe dymisje i bezwzględne śledztwa. Tymczasem nic z tego. Słowa Siemoniaka brzmią jak ponury żart.

To policzek dla wszystkich Polaków, którzy bezinteresownie i z dobrego serca pomagali ofiarom powodzi. Ta sprawa z pewnością szybko nie ucichnie!

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy