Miał być wielki powrót publicystyki, a wyszedł medialny krach. Andrzej Stankiewicz, jedna z czołowych twarzy Onetu, właśnie zszedł z anteny TVP Info, a opublikowane dane oglądalności jego programu „Stan wyborczy” są dla dziennikarza z pewnością bardzo bolesne. Widzowie okazali się bezlitośni, słupki popularności z miesiąca na miesiąc leciały w dół. Czy to koniec tego formatu w publicznej stacji?
Masowy odpływ widzów#
Program Andrzeja Stankiewicza powrócił na antenę TVP Info 10 stycznia, po siedmiomiesięcznej przerwie. Choć początek roku dawał nadzieję na sukces, bo w lutym program przyciągał przed ekrany 119 tysięcy widzów, to później było już tylko gorzej.
Widzowie wyraźnie pokazali, co myślą o formacie, masowo wyłączając telewizory. W maju frekwencja spadła do zaledwie 85 tysięcy osób. Średnia z całego półrocza to zaledwie 98 tysięcy widzów. W zestawieniu z wynikami całego kanału TVP Info, program Stankiewicza stał się dla stacji sporym obciążeniem. Jego udziały w rynku (0,94 proc. w grupie komercyjnej) wyraźnie odstawały od średniej całego kanału.
Wielka niewiadoma przed jesienią#
Nie zaproszę Państwa na program za tydzień, bo za tydzień są wakacje
- takimi słowami pod koniec czerwca Andrzej Stankiewicz pożegnał się z widzami przed przerwą letnią. I choć oficjalnie mowa o wakacjach, w branży natychmiast zawrzało.
TVP nie składa żadnych deklaracji co do przyszłości programu. Czy po tak słabych wynikach decydenci z Woronicza dadzą dziennikarzowi szansę na powrót we wrześniu? Cisza ze strony stacji jest wymowna. Wygląda na to, że Andrzej Stankiewicz odchodzi na wakacyjny urlop z bardzo niewygodnym bagażem statystyk, które stawiają jego dalszą współpracę z TVP Info pod dużym znakiem zapytania.


