Blanka Lipińska jedzie do Czech. Autorka „365 dni" oznajmiła w podcaście Małgorzaty Rozenek, że w tym roku się tam wysterylizuje, bo w Polsce zrobić tego nie może. Wyda na ten cel ponad 2 tysiące euro.
Blanka Lipińska od lat powtarza to samo. Dzieci nie chce, macierzyństwo jej nie interesuje. Tym razem jednak nie poprzestała na kolejnej deklaracji, bo w podcaście Małgorzaty Rozenek „Z bliska" oznajmiła wprost, że jeszcze w tym roku wysterylizuje się za granicą, a konkretnie w Czechach, bo polskie prawo tej możliwości jej po prostu nie daje.
Lipińska zapowiedziała, że z zabiegiem nie ma zamiaru już dłużej czekać i znając ją - dotrzyma słowa. Pisarka od lat opowiada z dużą swobodą, że nie rozumie, po co ludzie w ogóle mają dzieci, że macierzyństwo jej nie interesuje i że cały ten temat jest dla niej zamknięty.
Pisarka w rozmowie z Rozenek nie ukrywała irytacji koniecznością wyjazdu za granicę. Wskazała wprost, że wkurza ją nierówność między dostępem do trwałej antykoncepcji dla kobiet i mężczyzn.
Przypomnijmy, Lipińska znana jest z dość kontrowersyjnych i odważnych posunięć. Lifting twarzy relacjonowała na bieżąco, otwarcie mówiła o tym, że oddała psa, bo nie miała na niego czasu, a przy okazji stwierdziła, że to utwierdziło ją w przekonaniu, że dzieci nie chce.
Sterylizacja za granicą to w tym kontekście kolejny krok, który Lipińska zapewne pokaże obserwatorom w całości, od wyjazdu do Czech aż po powrót.


