Po rozprawie sądowej sprzed kilku dni Joanna Opozda publicznie zaatakowała Antoniego Królikowskiego. Oskarżyła go o ucieczkę z sądu i brak kontaktu z synem od ponad trzech lat. Aktor długo milczał, ale w końcu odpowiedział.
Przypomnijmy, Joanna Opozda i Antoni Królikowski rozstali się w lutym 2022 roku. Sprawa rozwodowa ruszyła na początku 2024 roku. Opozda żąda, by sąd orzekł rozwód z winy Królikowskiego, co znacząco wydłuża postępowanie.
Ostatnia rozprawa odbyła się 17 kwietnia. Trwała sześć godzin. Wyroku nie było. Kolejne posiedzenie niejawne zaplanowano na połowę czerwca 2026 roku - to na nim sąd ma wydać wyrok.
Ostry atak Opozdy#
Po wyjściu z sądu Opozda zabrała głos publicznie. Zarzuciła Królikowskiemu, że opuścił budynek w przerwie i nie wrócił, oraz że Vincent nie widział ojca od ponad trzech lat. Kilka dni później wdała się też w dyskusję z internautką na temat alimentów, ponownie uderzając w byłego męża.
Królikowski odpowiedział obszernym oświadczeniem przesłanym do "Super Expressu".
17 kwietnia opuściłem sąd w przerwie rozprawy, gdyż sąd mnie zwolnił z reszty rozprawy - wyjaśnił, prostując wersję Opozdy.
Wyjaśnił relacje z synem#
Odniósł się też do kontaktów z Vincentem.
Wniosek o ustalenie kontaktów z synem wniosłem wraz z pozwem z dnia 15.04.2022 roku, czyli 4 lata temu. Na rozprawie 17.04.2026 roku wniosłem o zabezpieczenie kontaktów. Nieprawdą jest, iż Joanna na ostatniej rozprawie złożyła wniosek w tej sprawie, wręcz przeciwnie, przed rozprawą wniosła o pozbawienie mnie praw rodzicielskich
- napisał.
Wyjaśnił, dlaczego kontakty z synem były trudne.
Spotkania odbywały się w atmosferze obelg, krzyków i awantur ze strony Joanny, doprowadzających Viniego do płaczu, na dowód czego złożyłem w sądzie liczne nagrania. Dlatego walczę o spotkania bez obecności Joanny
- tłumaczył.
Będzie ciąg dalszy#
W sprawie finansowej odniósł się do zarzutów o ukrywanie dochodów.
Jestem transparentny, moje oraz Izy umowy i dokumenty finansowe są w aktach sprawy. Sąd przeanalizował dowody z ostatnich 4 lat, na podstawie których zmniejszył zabezpieczenie alimentacyjne z 10 tys. zł na 6 tys. zł miesięcznie. To potwierdza, że od początku mówiłem prawdę
- stwierdził.
Na końcu ujawnił, że sprawa trafi do sądu z zupełnie innego powodu.
Wobec upublicznienia informacji z niejawnego postępowania sądowego, szerzenia nieprawdy i manipulacji opinią publiczną kieruję do sądu sprawę o naruszenie dóbr osobistych i zniesławienie przeciwko Joannie
- oświadczył.
Adwokat Królikowskiego Paweł Mamczarek potwierdził "Pudelkowi" wszystkie informacje zawarte w oświadczeniu.
Opozda odpowiedziała krótko:
Komuś pali się grunt pod nogami. DO ZOBACZENIA W SĄDZIE


