Jak informowaliśmy wcześniej na łamach BlaskOnline, Krzysztof Stanowski został zauważony w warszawskim klubie go-go. Dziennikarz odpowiedział na nasz artykuł i potwierdził, że odwiedził klub z kolegami.
BlaskOnline dotarł do zdjęć z warszawskiego klubu go-go, w którym widziano w nocy Krzysztofa Stanowskiego. Jak ustaliliśmy, dziennikarz i były kandydat na prezydenta bawił się w klubie z kolegą, jednak większość czasu spędził na kanapie. Od czasu do czasu zaczepiany był przez personel.
Informację błyskawicznie podchwycili Internauci, którzy byli ciekawi komentarza Stanowskiego. Ostatecznie dziennikarz odniósł się do naszych doniesień.
Krzysztof Stanowski zamieścił komentarz na platformie X. Potwierdził nasze ustalenia i zaznaczył, że nie skorzystał z usług oferowanych przez personel.
Tak jak napisano w tekście, byłem z kolegami, siedziałem na głównej sali i co jakiś byłem zaczepiany przez obsługę, ale nie skorzystałem z żadnych usług (tańców). Ot, cała historia
- napisał dziennikarz.
Nasz informator przesłał również krótkie nagrania, które potwierdzają, że Krzysztof Stanowski nie opuszczał swojego miejsca w loży.


