Mar 26, 2025 9:32 AM
Updated May 9, 2026 5:03 AM

Zenon Laskowik (80 l.) i Bohdan Smoleń (+68 l.) - tego duetu z kabaretu "Tey" przedstawiać nie trzeba. Ale choć razem bawili PRL-owską Polskę, za kulisami między nimi mocno iskrzyło. Dziś Laskowik obchodzi swoje urodziny, Smoleń od 9 lat nie żyje. O co się pokłócili?

Laskowik, Smoleń i początki kabaretu „Tey”

Zenon Laskowik - satyryk i aktor, który rozpętał prawdziwy szał kabaretowy jako współtwórca kultowego „Tey” w Poznaniu - kończy dziś 80 lat!

Zanim jednak stał się gwiazdą, zaczynał skromnie – na studiach na poznańskim AWF-ie zakładał kabaret „Klops”, a w 1970 roku, razem z Krzysztofem Jaślarem, przekształcił go w „Tey”.

I to właśnie z kabaretem „Tey”, w szarym PRL-u, jego teksty przechytrzające cenzurę zdobyły serca publiki. Najpierw występował z Januszem Rewińskim, ale prawdziwy kabaretowy wybuch przyszedł, gdy na scenę wskoczył Bohdan Smoleń. Razem byli nie do podrobienia, a ich skecze to dziś klasyka, która wciąż bawi do łez.

Laskowik czarował improwizacją, Smoleń rzucał swojskim wdziękiem i miną wiecznego malkontenta.

Zenon Laskowik i Bohdan SmoleńZenon Laskowik i Bohdan Smoleń

Laskowik i Smoleń - duet nie do podrobienia

Na scenie Laskowik i Smoleń byli jak kabaretowi Flip i Flap – jeden sypał błyskotkami, drugi kontrował z urokiem prostego chłopa.

„Publiczność nas uwielbiała, bo byliśmy jak yin i yang”

– wspominał Smoleń w jednym z wywiadów dla „Głosu Wielkopolskiego” (2015).

Ich numery o PRL-owskich absurdach trafiały w punkt, a ludzie śmiali się do rozpuku.

„Zenek miał ten błysk w oku, ja dodawałem swoje trzy grosze”

– mówił Smoleń, opisując ich sceniczną chemię w rozmowie z „Angorą” (2010).

„Tey” był hitem, bo Laskowik pisał teksty z klasą, a Smoleń je ożywiał swoim niepowtarzalnym stylem. To był złoty czas – publika szalała, a oni rządzili estradą.

Zenon Laskowik i kabaret "Tey"Zenon Laskowik i kabaret "Tey"

O co Laskowik pokłócił się za Smoleniem?

Ale za kurtyną sielanka się kończyła. Smoleń, który dołączył do „Tey” w 1977, szybko zauważył, że z Laskowikiem nie zawsze jest różowo.

„Zenek nie odróżniał kabaretu od życia, a mnie czasem traktował jak rekwizyt”

– rzucił z goryczą w wywiadzie dla „Faktu” (2014). Alkohol też nie pomagał.

„Namawiałem go: Zenek, pij po sukcesie, nie przed! Ale on wolał słuchać AA niż mnie”

– żartował Smoleń w rozmowie z „Super Expressem” (2012), puszczając oko do problemów Laskowika z procentami.

Laskowik z kolei rzadko komentował te zarzuty, ale raz rzucił:

„Bohdan zawsze musiał mieć ostatnie słowo, nawet jak nie miał racji”

– co przytoczono w biografii „Tey” na Culture.pl.

Kabaret TEYKabaret TEY

Konflikt narastał, przerwała go śmierć

Zgrzyty między nimi narastały. Smoleń czuł się niedoceniany – Laskowik był gwiazdą, liderem, a on, choć kochany przez tłumy, czasem lądował w jego cieniu.

„Bywało, że Zenek zachowywał się po chamsku, a ja tego nie znoszę”

– wyznał w „Vivie!” (2015), nie kryjąc żalu.

Gdy „Tey” rozpadł się pod koniec lat 80., ich drogi się rozeszły. Laskowik w latach 90. rzucił scenę i... został listonoszem! Smoleń poszedł w solówki i fundację dla dzieci.

„Zenek? Niech sobie żyje po swojemu”

– skwitował Smoleń w „Gazecie Wyborczej” (2016).

Kontakt między nimi zgasł zupełnie. Smoleń, który zmarł w 2016 roku, czasem puszczał cierpkie uwagi o dawnym kumplu.

Laskowik zaś, wracając na scenę w 2003 roku z nowymi projektami na Platformie O.B.O.R.A., o Smoleniu milczał jak zaklęty.

„Co było, minęło, teraz robię swoje”

– rzucił lakonicznie w „Dzienniku Zachodnim” (2005).

Zenon Laskowik i Bohdan Smoleń w kabarecie "Tey"/youtubeZenon Laskowik i Bohdan Smoleń w kabarecie "Tey"/youtube

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy