Sep 8, 2026 12:48 PM

Filip Chajzer w swoim podcaście nie unikał trudnych tematów. Tym razem wrócił do okresu uzależnienia od narkotyków i pytania, czy bez tego doświadczenia byłby dziś zupełnie innym człowiekiem. Przy okazji padły z jego ust zaskakująco gorzkie słowa o tym, jak obecnie postrzega swoją pozycję wśród celebrytów.

Chajzer o uzależnieniu

Filip Chajzer kolejny raz zdecydował się opowiedzieć o najtrudniejszym okresie swojego życia. Tym razem nie chodziło jednak tylko o samą kokainę. W rozmowie padła historia, która pokazuje, jak daleko może posunąć się człowiek, kiedy uzależnienie zaczyna odbierać mu kontrolę nad własnym życiem.

Dziś mówi o tym otwarcie. Nie po to, żeby się chwalić przeszłością, ale żeby pokazać jej konsekwencje. Chajzer już wcześniej przyznawał, że był uzależniony od kokainy. W jednym z publicznych wystąpień powiedział wprost, że w najgorszym momencie sięgał po narkotyk nawet co sześć minut. 

Tym razem opowiedział jednak o sytuacji, o której trudno słuchać bez emocji.

„Od śmierci dzieliły mnie minuty”

W rozmowie Chajzer wrócił do momentu, w którym jego stan psychiczny był na tyle zły, że podjął próbę odebrania sobie życia. Jak sam opowiadał w podcaście, początkowo potraktował to niemal jak sprawdzenie, czy w ogóle jest w stanie to zrobić. Szybko okazało się jednak, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Od śmierci dzieliło mnie no dzieliło minuty, jeśli nie sekundy

- wspomniał.

W pewnym momencie zaczął tracić możliwość wydostania się z sytuacji, w której się znalazł. Próbował się uwolnić. Wtedy, jak sam mówi, wróciła do niego „wola życia”. To właśnie ten moment wydaje się w jego historii szczególnie przejmujący. Wcześniej był przekonany, że nie chce dalej żyć, a chwilę później desperacko próbował się uratować.

Uzależnienie nie wygląda jak film

W tej historii najważniejsze nie są jednak same dramatyczne szczegóły. Chodzi o to, jak wygląda droga do miejsca, w którym człowiek może całkowicie stracić kontrolę nad własnym życiem. Tym bardziej że Chajzer przez lata znajdował się na szczycie - był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji, prowadził „Dzień dobry TVN" oraz inne duże programy.

Dziś sam mówi o tym okresie jako o czasie, w którym uzależnienie zaczęło niszczyć kolejne obszary jego życia. Obecnie określa swoją pozycje w branży jako „upadła gwiazda".

Wyszedłem z kokainy, podobno 20% ludzi statystycznie wychodzi, a ja dzisiaj siedzę zdrowy, przede wszystkim żyjący

- powiedział Filip.

Prezenter mówi o swojej przeszłości bez próby jej wybielania. W swojej książce „Szczęście na kreskę” opisał zarówno okres nałogu, jak i ciężką drogę do odzyskania kontroli nad własnym życiem. Chajzer ostrzega, że narkotyki nie kończą się na jednej kresce czy jednej nocy. Mogą zabrać znacznie więcej, niż człowiek zakłada na początku. 

Jego historia to przede wszystkim ostrzeżenie przed tym, jak daleko może zaprowadzić uzależnienie. Chajzer zdecydował się mówić o najtrudniejszych momentach właśnie dlatego, że jego doświadczenia mogą pomóc komuś, kto dziś sam zmaga się z nałogiem. Pokazuje, że nie ma powodu, by wstydzić się szukania pomocy i że czasem powiedzenie głośno o swoim problemie może być pierwszym krokiem do wyjścia z niego.

Filip Chajzer cudem nie stracił zdrowia!

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy