Donald Tusk pojawił się na Campusie Polska Przyszłości, ale jego wystąpienie nie wszystkim przypadło do gustu. Dawid Wildstein nie gryzł się w język i wprost rozprawił się z przemówieniem premiera. Padły słowa o „absolutnym nihilizmie”, „fanatyzmie” i „sekciarstwie”.
Wildstein ostro o Tusku#
Donald Tusk pojawił się na Campusie Polska Przyszłości, gdzie spotkał się z młodymi uczestnikami wydarzenia. Premier odpowiadał na pytania publiczności, a jego wystąpienie spotkało się z dużym zainteresowaniem.
Na platformie X odniósł się do tego Dawid Wildstein . Publicysta uważa, że wystąpienie Tuska pozostawiało wiele do życzenia.. Jego zdaniem premier nie przedstawił podczas spotkania żadnej konkretnej wizji ani propozycji rozwiązania problemów.
„Zaspojleruję wam... NIC. NIC. I to jest clou”
– napisał na swoim profilu Dawid Wildstein.
„Nie było nawet jednego realnego konkretu”#
Wildstein zwrócił uwagę na to, co jego zdaniem najbardziej rzucało się w oczy podczas wystąpienia Tuska. Zamiast konkretów miały być żarty, emocje i kolejne uderzenia w politycznych przeciwników. A publiczność? Według publicysty reagowała na to z dużym entuzjazmem.
To właśnie najbardziej rozsierdziło Wildsteina. Jego zdaniem na Campusie trudno było doszukać się poważnej rozmowy o państwie czy konkretnych rozwiązaniach. Wystarczyło natomiast wskazać kolejnego politycznego „wroga”, by sala szybko podchwyciła temat.
„Poza jednym momentem, kiedy o coś spytała się go młoda dziewczyna a on rozłożył ręce i powiedział- sorka, nie da się a poza tym to wina PiS [co wywołało orgazm na sali], nie było nawet jednego realnego konkretu. Faktycznej refleksji o państwie i polityce. Poważnego namysłu.
Zamiast tego jakieś żenujące i durne żarciki, jakiś bełkot emocjonalny rodem z harlekina, tyle że politycznego, i nienawiść. "
Publicysta poszedł jeszcze dalej i stwierdził, że wokół Tuska powstała atmosfera „sekciarstwa” oraz „sakralizacji jednostki”. Jego zdaniem część zwolenników Tuska nie myśli, co w zasadzie mówi, tylko reaguje na sam fakt, że przemawia ich polityczny lider.
„To jest jakaś koszmarna sekta”#
To właśnie ten fragment wpisu najbardziej zwraca uwagę. Wildstein dosadnie opisał atmosferę wokół premiera, używając określeń takich jak „sekciarstwo” czy „sakralizacja jednostki”. Trudno się dziwić, że jego słowa mogą wywołać emocje, bo publicysta nie zostawił tu miejsca na półśrodki.
Wildstein zwrócił uwagę nie tylko na samo wystąpienie Tuska, ale też na reakcje jego zwolenników i przychylnych mu mediów. Jego zdaniem zachwyt nad premierem często przesłania to, co rzeczywiście zostało powiedziane.
Na koniec publicysta zaapelował do swoich odbiorców, by nie dali sobie wmówić, że ze względu na swoje poglądy są kimś gorszym czy mniej wartościowym.
Patrząc na komentarze pod jego wpisem, można odnieść wrażenie, że wiele osób podziela jego spojrzenie na atmosferę wokół Campusu i samego premiera.
Mocne słowa? Zdecydowanie. Ale czy Wildstein powiedział coś, o czym część Polaków od dawna myśli, tylko nie mówi tego tak głośno?


