Caroline Derpienski poinformowała o rozstaniu z "Jackiem"- czyli tak naprawdę Krzysztofem z Sosnowca i założyła zbiórkę w której prosi fanów o 6500 dolarów. Co ciekawe para dopiero co wspólnie bawiła się u Donalda Trumpa z okazji 250-lecia USA.
Caroline od zawsze była kontrowersyjną postacią w polskim show-biznesie. Szereg skrajnych emocji budziły jej odważny wizerunek i związek z 40 lat starszym milionerem, którego przedstawiała w swoich mediach społecznościowych jako Jack.
Przez lata chwaliła się swoim luksusowym życiem w Stanach Zjednoczonych. Po czasie na jaw wyszło, że Jack to tak naprawdę milioner z Sosnowca - Krzysztof. Mimo to celebrytka twierdziła, że pasują do siebie i tworzą szczęśliwy związek. Dopiero teraz znana z licznych kłamstewek Caroline ogłosiła, że cały ten czas żyła w toksycznej, przemocowej relacji. Zapowiedziała, że na początek nowego etapu w życiu potrzebuje finansowego wsparcia.
Szokujący filmik i wpis napisany przez AI #
Caroline uruchomiła internetową zbiórkę pieniędzy, która ma jej pomóc stanąć na nogi i uniezależnić po rzekomym rozstaniu z partnerem. Kwota zbiórki wprawiła odbiorców w zakłopotanie. Na grafice, która miała promować akcję widnieję suma 6500 zł, podczas gdy na oficjalnej stronie zbiórki widnieje suma 6500 USD. Internauci szybko podłapali temat i uważają, że wpis został nieudolnie napisany przez sztuczną inteligencję.
Warto również wspomnieć, że Derpienski opublikowała nagranie z ukrycia, które - jak twierdzi - pokazuje przejawy przemocy psychicznej, jakiej miała doświadczać ze strony byłego partnera.
Zbiórka Caroline to wielka klapa?#
W opisie zbiórki kobieta przedstawia swoją sytuację w dość emocjonalny sposób. Przekonuje, że po latach w toksycznej relacji została bez grosza, a pieniądze, które zbierze mają zostać wykorzystane na najbardziej podstawowe potrzeby takie jak np. transport, czynsz i jedzenie. Historia jest jeszcze bardziej zaskakująca.
Okazuję się jednak, że spośród blisko 10 milionów obserwujących na zbiórkę wpłaciło tylko 16 osób. To dobitnie pokazuje, że nic z wizerunku, który budowała przez lata nie było prawdziwe.
Celebrytka wielokrotnie chwaliła się w internecie ogromna popularnością w Stanach Zjednoczonych, luksusem i związkiem z dużo starszym mężczyzną. Po rozstaniu dodała nagranie, w którym mówi, że mężczyzna zmuszał ją do udawania tego idealnego życia w internecie, karał, gdy zdjęcia nie wychodziły idealne i sprawił, że kobieta stała się zależna finansowo.
Straciłam to, co najcenniejsze, godność, spokój ducha, zdrowie. Żadna kobieta na to nie zasługuje. Tak nie wygląda miłość. Miłość nie powinna boleć ani sprawiać, że kobiecie nie chce się żyć. Każdy dzień był gorszy (...) Jedyne co słyszałam: 'problemem jesteś ty' i koło się zamykało
- powiedziała. W filmiku wspomniała też, że nigdy nie zależało jej na dobrach materialnych milionera, podkreśliła, że na początku znajomości kilkukrotnie odrzuciła jego zaloty.
Caroline i Krzysztof razem na imprezie u Trumpa#
Co ciekawe jednak, nie tak dawno, bo 4 lipca, para byłą widziana na imprezie z okazji 250 - lecia Stanów Zjednoczonych. Ówcześni partnerzy bawili się wspólnie przez całą imprezę, trudno więc nie zauważyć pewnych nieporozumień. Z jednej strony Caroline informuje właśnie, że po siedmiu latach rozstała się z partnerem i została bez stabilności finansowej. Z drugiej - zaledwie kilkanaście dni temu oboje bawili się razem na imprezie?
Wiadomo również, że kobieta wielokrotnie rozstawała się z Krzysztofem, a później do niego wracała, więc ich wspólna obecność na wydarzeniu nie musi oznaczać, że dalej są parą. Tym razem ma być inaczej. Derpienski przekonuje, że raz na zawsze zamknęła ten rozdział i chce skupić się na odbudowie zdrowia psychicznego, będąc pod opieką psychiatry.
Caroline Derpienski z relacją z Polski
Caroline co jakiś czas wita w rodzinnych stronach. Teraz też przebywa w Polsce, co uwiecznia ochoczo w mediach społecznościowych!


