Apr 18, 2025 2:34 PM
Updated May 9, 2026 5:01 AM

Krzysztof Rutkowski (65 l.) to barwna postać polskiego show biznesu. Znany detektyw osiągnął właśnie wiek emerytalny i powinien nieco zwolnić tempo życia, zadbać o zdrowie. Ma już pewien plan na najbliższe miesiące. Przy okazji wyszło na jaw, że w Tajlandii omal nie uszkodził sobie chorego barku. A co do stresu i adrenaliny? Rutkowski stawia sprawę bardzo jasno!

Na co choruje Rutkowski?

W 2012 r. . Krzysztof Rutkowski miał operowany lewy bark, gdyż były duże problemy z nadszarpniętymi mięśniami. Wtedy po operacji był zachwycony wynikami, gdyż zastosowano u niego nowoczesne bawełniane łączenia.

Krzysztof Rutkowski w szpitaluKrzysztof Rutkowski w szpitalu

To nie koniec. W tamtym roku ponownie trafił do szpitala!

„Dziękuję, dziękuję, dziękuję całemu zespołowi służby medycznej szpitala WAM w Łodzi. Trzy lata wstecz był zrobiony lewy bark, a dzisiaj super specjalista dr Krzysztof Nowak pokazał swoje mistrzostwo na stożku prawego barku”

– pisał po wszystkim w internecie.

Chwile grozy przeżył również ostatnio w Tajlandii. Podczas tragicznego trzęsienia ziemi pod koniec marca.

- Uderzyłem barkiem o krawędź drzwi. W ten sam prawy barkiem, który był wcześniej operowany w Wojskowej Akademii Medycznej. Na początku miałem lekki ból, ale nie aż tak bardzo dokuczający. W końcu jednak wylądowałem w tamtejszym szpitalu

– opowiada Rutkowski w rozmowie z Aleksandrą Gołdą.

To dodatkowo Krzysztof Rutkowski przeżył w Tajlandii, do tej pory go porusza. Nigdy wcześniej nie przeżył czegoś takiego.

Rutkowski żyje w stresie, jest duża adrenalina

- To było piekło… Hotel, w którym mieszkałem, na 46. Piętrze w apartamencie, huśtał się niczym gałąź na wietrze. Pierwszy raz przeżyłem trzęsienie ziemi. Nie wiedziałem co się działo. Owszem wypiłem szampana w samolocie, ale nie aż tyle, aby mi się hotel bujał. Ludzie wybiegający w szlafrokach, woda lejąca się po ścianach, krzyki, w oddali huk i kurz, walącego się budynku. Po prostu kataklizm., Potem okazało się, że kierowca który mnie wtedy wiózł do hotelu , 33 letni Kamil nie żyje, zmarł na zawał serca

– opowiada nam detektyw.

Krzysztof Rutkowski w TajlandiiKrzysztof Rutkowski w Tajlandii

Ale czy nie obawia się o swoje zdrowie, kiedy wiecznie musi żyć na podkręconych obrotach?

- Nawet gdyby mi przywieźli wywrotkę złota, nie zadowoliłoby mnie to. Żyję jak żyję, mam to, co jest mi potrzebne. Ludzie mnie lubią, mam adrenalinę i stres, są różne niebezpieczne sytuacje. Nigdy nie wiesz jak to się skończy, jest ten poziom stresu. Mega adrenalin i mega stres – możesz iść do więzienia, ciągają cię po sądach, masz kontakt bezpośredni z osobami zatrzymywanymi. Takie jest moje życie

– opowiada „Blaskowi”.

Jaka jest emerytura detektywa Rutkowskiego?

Na razie nie ma mowy o tym, aby Krzysztof Rutkowski stał się emerytem.

Pierwsza komunia święta syna Krzysztofa RutkowskiegoPierwsza komunia święta syna Krzysztofa Rutkowskiego

- Stres? Adrenalina? Ja po prostu nie dopuszczam do siebie faktu, że coś może złego się wydarzyć. Musisz się uśmiechać i chodzić dalej. Tak jak miałem wiele problemów, a wychodziłem na parkiet „Tańca z gwiazdami”, jakby nic się nie działo. Nie chcę mieć ani lepiej, ani gorzej , chcę utrzymania tego co jest. Jestem w tej chwili totalnie wyczyszczony wewnętrznie. Myślę, że pomieszkam sobie trochę na Tajlandii a na jesieni wrócę do Polski działać

– zdradza i na pytanie jak dba o siebie dodaje przewrotnie:

- Tak dbam o siebie, tyle ile trzeba. Poświęcam pół godziny dziennie, aby się ubrać. Jak jest fryzura, to 40 minut dłużej.

Tak zmieniał się Krzysztof Rutkowski

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy