Norweska księżna Mette-Marit (52 l.) przeprasza króla i królową Norwegii za swoje powiązania z finansistą i przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Jak sama mówi, powinna była sobie „wcześniej zdać sprawę, jaki on był”.
Księżna w aktach Epsteina#
Nowo ujawnione dokumenty dotyczące Jeffreya Epsteina wywołały w Norwegii prawdziwe trzęsienie ziemi. Nazwisko księżnej Mette‑Marit pojawia się w aktach setki, a według niektórych źródeł nawet ponad tysiąc razy. Według mediów Mette-Marit utrzymywała kontakt z Epsteinem w latach 2011–2014.
Instagram - ROYAL.MONARCHIESPrzeprosiny#
Norweska księżna przeprosiła za swoją znajomość z Epsteinem. Jak powiedziała, musi wziąć odpowiedzialność za to, że nie zbadała dokładniej przeszłości Epsteina i że nie zdała sobie sprawy wcześniej, jaką był osobą.
Wykazałam się słabym osądem i żałuję, że w ogóle miałam jakikolwiek kontakt z Epsteinem. To jest po prostu żenujące
- podkreśliła księżna.
Przepraszam także za sytuację, w jakiej postawiłam rodzinę królewską, zwłaszcza króla i królową
-dodała.
Wizyta w Palm Beach#
Oświadczenie norweskiej księżnej pojawiło się po publikacji najnowszej części akt dotyczących Epsteina, z których wynikało, że Mette-Marit utrzymywała z finansistą korespondencję, także po wyroku skazującym go za przestępstwa seksualne wobec dzieci w 2008 roku.
Jak wynika z najnowszych dokumentów, księżna Mette-Marit korzystała z jednej z posiadłości Epsteina, w Palm Beach na Florydzie w 2013 roku.
Już w 2019 roku księżna Mette-Marit oświadczyła, że żałuje, iż miała jakiekolwiek kontakty z Epsteinem.
Instagram - ROYAL.MONARCHIESKryzys w norweskiej rodzinie królewskiej#
Ujawnienie nowych dokumentów w sprawie Epsteina zbiega się w czasie z kryzysem w norweskiej rodzinie królewskiej, która jest pod znacznym ostrzałem prasy. Syn Mette-Marit, Marius Borg Hoiby (29 l.) właśnie stanął przed sądem pod zarzutem gwałtu i przemocy domowej.
Proces obejmuje łącznie 38 zarzutów, w tym cztery dotyczące gwałtu oraz przemoc wobec byłej partnerki.


