Wszyscy pamiętają ją jako ułożoną i grzeczną Olę Lubicz z najpopularniejszej polskiej telenoweli. Zapomnijcie o tym wizerunku, bo te czasy minęły bezpowrotnie! Kaja Paschalska wyrosła na prawdziwą seksbombę i właśnie postanowiła to udowodnić całemu światu. Gwiazda "Klanu" wrzuciła do sieci kadry z wakacji. W tak skąpym stroju jeszcze jej nie widzieliście. Przy okazji uraczyła fanów mocnym manifestem o mężczyznach i miłości.
Ola z "Klanu" kusi na plaży!#
Kaja Paschalska od lat gości w naszych domach dzięki roli w serialu "Klan", ale na swoim Instagramie pokazuje zupełnie inną twarz - drapieżną, pewną siebie i niezwykle zmysłową.
Ostatnio 38-letnia gwiazda zaprezentowała się w czarnym, niezwykle wyciętym mikrobikini. Skąpy strój z ledwością zakrywa jej atuty, eksponując idealnie płaski brzuch, umięśnione nogi i... apetyczne pośladki, które Kaja dumnie wypina w stronę obiektywu! Burza blond loków i ciemne okulary dopełniają ten drapieżny wizerunek. Trzeba przyznać, że figura aktorki dosłownie zwala z nóg!
Czy to miłość wyrzeźbiła te pośladki?#
Zachwyceni fani od razu ruszyli do sekcji komentarzy, zastanawiając się, co stoi za tak fenomenalnym wyglądem celebrytki. Czyżby to nowa miłość dodawała jej skrzydeł i rzeźbiła sylwetkę? Paschalska postanowiła od razu uciąć te spekulacje.
Czy to miłość sprawia, że dobrze się wygląda? ..no od miłości mięśnie nie rosną niestety. Smuteczek w sumie
- napisała ironicznie gwiazda pod zdjęciami, udowadniając, że za jej obłędną figurą stoją po prostu litry potu i mordercze treningi.
Dbanie o siebie to inwestycja, która wymaga pracy i konsekwencji
- dodała z dumą.
Mocny manifest o mężczyznach#
Na refleksjach o siłowni się jednak nie skończyło. Kaja uderzyła w znacznie poważniejsze tony, publikując pod zdjęciem swojego półnagiego ciała odważny manifest o niezależności kobiet! Choć przyznała, że jest szczęśliwie zakochana, ostro sprzeciwiła się traktowaniu kobiet przez pryzmat ich partnerów.
Ale chociaż nie oddałabym mojego Starego za żadne skarby (...) bez faceta również można wyglądać i czuć się świetnie. To już nie te czasy, w których największym osiągnięciem kobiety był status jej męża. Naszej wartości nie wyznacza akt bycia przez kogoś posiadaną
- wypaliła wprost do swoich obserwatorów, co widać na zrzucie ekranu z jej profilu.
Na koniec Kaja dorzuciła radę, która dla wielu może brzmieć kontrowersyjnie:
Wszystko zaczyna się od miłości ale do siebie. Polecam w tej kwestii egoizm. Daje potężną satysfakcję
Patrząc na jej najnowsze, piekielnie gorące zdjęcia, trudno się z nią nie zgodzić! Ten "egoizm" zdecydowanie jej służy!


