Joanna Krupa oficjalnie zamknęła kolejny rozdział swojego życia. Po wielu miesiącach separacji i długich procedurach sądowych jej małżeństwo z Douglasem Nunesem oficjalnie przeszło do historii.
Co ciekawe, Krupa tuż po zakończeniu sprawy rozwodowej przyznała, że to ona złożyła wszelkie niezbędne dokumenty.
Modelka przyznała, że separacja była jedynie próbą, stworzoną „dla dobra córki”, ale od początku wiedziała, że ich relacja nie ma już przyszłości. Para przez długi czas starała się utrzymać przyjacielskie relacje, by ich córka Asha nie odczuła gwałtownego rozstania.
Krupa mówiła wprost, że chciała mieć pewność, iż kiedyś będzie mogła powiedzieć dziecku, że zrobiła wszystko, by ratować małżeństwo.
Nunes i Krupa byli razem od 2018 roku. Ślub wzięli w Krakowie. Cała ceremonia wyglądała jak spełnienie hollywoodzkiego scenariusza, ale z czasem okazało się, że różnice charakterów i stylu życia są zbyt duże.
Nasz związek nie miał już sensu. Separacja tylko to potwierdziła. Nie jesteśmy sobie pisani
- mówiła w wywiadach.
Choć rozwód jest już oficjalny, byli małżonkowie pozostają w kontakcie ze względu na dziecko. Oboje deklarują, że priorytetem jest dla nich dobro i stabilność wychowania Ashy. Co ważne, rozwodnicy nie walczyli o podział majątku, ani o alimenty. Dogadali się także jeśli chodzi o opiekę nad córką.
Joanna Krupa
Joanna Krupa odważnie pozuje w samej bieliźnie.


