Mateusz Banasiuk szerszej publiczności znany jest z roli strażaka Franka Falkowskiego w serialu „Barwy szczęścia”. W sieci natomiast aktor często krytykuje kościół katolicki. A ostatnio dokonał osobliwego wyznania wobec jednej z pracownic TVP w likwidacji.
Ależ ma idolkę#
Uwielbiam panią. Naprawdę, bardzo
– mówi Mateusz Banasiuk do Justyny Dobrosz-Oracz na filmiku, który krąży w Internecie. Twarz aktora pełna jest zachwytu i podziwu.
Kto by się spodziewał, że stonowany, kulturalny i wrażliwy aktor znalazł sobie taką idolkę?
Justyna Dobrosz-Oracz uchodzi bowiem za jedną z tych pracownic TVP w likwidacji, które są najbardziej zaangażowane we wspieranie rządzącej uśmiechniętej koalicji. Kobieta znana jest z natarczywości wobec swoich rozmówców i braku umiejętności słuchania.
Potrafi wiele razy zadawać to samo pytanie, gdy odpowiedź nie jest taka, jakiej oczekuje. Zdarza się, że Dobrosz-Oracz zasadza się na polityków pod sejmowym wc. Słynie jednocześnie z odważnych i wyrazistych stylizacji: głębokich dekoltów, krótkich mini i butów na obcasie.
Kobieta go bije!#
W życiu prywatnym Mateusz Banasiuk związany jest od lat z Magdaleną Boczarską, z która ma 9-letniego syna Henryka. Aktorka występuje teraz w Polsacie, w Tańcu z gwiazdami. I często podkreśla, że gdy ona jest zajęta udziałem w show, jej ukochany troskliwie zajmuje się dzieckiem.
Okazuje się jednak, że związek aktorów też należy do oryginalnych. Podobnie jak gust Banasiuka dotyczący postawy dziennikarzy. Kiedy aktor był w programie u Kuby Wojewódzkiego, zdradził bowiem pewną tajemnicę swojej ukochanej.
- Kilka razy mi przywaliła, ale w drugą stronę to tak nie działa – powiedział o Magdalenie Boczarskiej.
No cóż, stare łacińskie przysłowie mówi, że o gustach się nie dyskutuje.


