Sławomir Mentzen (38 l.) wrzucił w mediach społecznościowe zdjęcie z jednym najdroższych samochodów na świecie, czyli cybertruckiem... i się zaczęło. Jedni pytali czy udało mu się zarejestrować go w Polsce i czy kupił go za gotówkę? A pan poseł chciał tylko przetestować auto za 100 tys. dolarów.
Zdjęcie#
Sławomir Mentzen najwyraźniej musi być miłośnikiem motoryzacji, bo nie przepuścił sobie okazji do przetestowania jednego z najgłośniejszych samochodów na świecie, czyli Cybertrucka produkowanego przez Teslę. Auto jest potężne, bardzo zautomatyzowane i ma napęd elektryczny.
Instagram - SŁAWOMIR MENTZENZdjęcie w mediach społecznościowych Mentzena od razu zostało dostrzeżone i wywołało lawinę komentarzy.
Ale paskuda
- zauważyła posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska.
Brawo za promowanie elektromobilności
- gratulował jeden z dziennikarzy ekonomicznych.
I to wszystko za 5,5 - 6 tys. miesięcznie? Nieźle.
W leasing, na firmę czy za gotówkę?
- pytali wyborcy.
Instagram - SŁAWOMIR MENTZENWyjaśnienia#
Dopiero po jakimś czasie poseł Konfederacji przyznał się, że nie jest wlaścicielem nowego środka transportu, a tylko go testował. Zdał też rzetelną relację z testów, jak dobry dziennikarz motoryzacyjny.
Trochę nim tylko pojeździłem. Przyspieszenie wgniata w fotel, zwłaszcza, ze samochód waży z 4 tony. Jeździ się nim bardzo wygodnie, ale trzeba się przyzwyczaić, że ciągle trzeba wciskać gaz, bo sam szybko hamuje
- ocenił Menzten.
I ogólnie okazuje się, że to cudo techniki i motoryzacji nie jest najlepszym wyborem. A pondto w Polsce taki samochód jest bardzo trudno zarejestrować.
Nie nadaje się kompletnie na trasy. Jeżdżę bardzo dużo po autostradach, więc dla mnie cybertruck jest po prostu bezużyteczny. Samochód bardzo oryginalny, ale ilość zachodu i pieniędzy nie jest tego warta
- zawyrokowa polityk, który chciał być polskim Jeremym Clarksonem.
x.com

