Jan 24, 2026 4:35 PM
Updated May 9, 2026 4:38 AM

Posłanka Lewicy powiedziała, że „mamy 300 sklepów monopolowych na jednego mieszkańca”. Internauci policzyli, wyszło im 11 miliardów sklepów. I zaczęła się jazda.

Joanna Wicha z Lewicy wystąpiła w telewizji i rzuciła zdanie, które natychmiast obiegło sieć:

„Mamy 300 sklepów monopolowych na jednego mieszkańca.”

Internet zrobił to, co robi najlepiej — policzył.

38 milionów Polaków × 300 sklepów = 11 miliardów monopolowych. I wtedy posypały się komentarze.

Reakcje internautów? Krótko: śmiech przez łzy

Internauci szyderczo skomentowali:

„To każdy ma swój monopolowy? A może dwa?”

„Polska: kraj, gdzie szybciej znajdziesz flaszkę niż lekarza.”

„Statystycznie wychodzi, że każdy budynek to sklep.”

Proste, celne, zabawne.

A jak jest naprawdę?

Według danych o handlu w Polsce:

• wszystkich sklepów (nie tylko monopolowych!) jest ok. 370 tysięcy,

• średnio jeden sklep przypada na 118 osób,

• najwięcej ludzi na sklep jest w Opolskiem, najmniej w Łódzkiem.

Czyli: dużo, ale nie „300 na głowę”.

Dlaczego to tak rozbawiło ludzi?

Bo to kolejny przykład, jak jedno zdanie z polityki potrafi żyć własnym życiem.

Wystarczy chwila nieuwagi, a internet już robi z tego memy, żarty i matematyczne „analizy”.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy