W USA coraz głośniej mówi się o kondycji zdrowotnej Donalda Trumpa. Prezydent, który wkrótce skończy 80 lat, pojawia się publicznie z widoczną czerwoną plamą na szyi, opuchniętymi kostkami i siniakami na dłoniach. Do tego dochodzą nagrania, na których wygląda na wyczerpanego lub przysypia podczas oficjalnych spotkań. Biały Dom uspokaja, ale Amerykanie mają swoje pytania.
Zmęczenie, zamknięte oczy i tajemnicza plama na szyi#
Od kilku miesięcy w amerykańskich mediach krążą nagrania, na których Trump wygląda na wyraźnie zmęczonego. Widać go z zamkniętymi oczami podczas konferencji, pochylonego w fotelu, jakby walczył ze snem.

Najwięcej komentarzy wywołała jednak czerwona plama na jego szyi, uchwycona w marcu przez kamery. Lekarz prezydenta tłumaczy, że to reakcja na krem stosowany „profilaktycznie”. Biały Dom potwierdza tę wersję i zapewnia, że zaczerwienienie zniknie w ciągu kilku tygodni.
Siniaki na dłoniach i opuchnięte kostki#
To nie jedyne sygnały, które przyciągnęły uwagę opinii publicznej. Podczas spotkania z premierem Irlandii zauważono, że Trump ma mocno opuchnięte kostki oraz liczne siniaki na dłoniach.
Administracja tłumaczy to przewlekłą niewydolnością żylną — schorzeniem częstym u osób po 70. roku życia. Lekarze uspokajają, że nie ma śladów poważniejszych problemów, takich jak zakrzepica.

Aspiryna, uściski dłoni i własne wyjaśnienia prezydenta#
Trump sam przyznał, że przyjmuje więcej aspiryny, niż zalecają lekarze, bo, jak twierdzi, chce „utrzymać krew w dobrej kondycji”.
Według jego rzeczniczki to właśnie połączenie aspiryny i ciągłych uścisków dłoni ma powodować widoczne siniaki.
Czy to tylko zmęczenie?#
Mimo zapewnień lekarzy i komunikatów Białego Domu, wątpliwości nie znikają. Media zwracają uwagę, że prezydent ograniczył liczbę podróży i skrócił swój dzień pracy. W czerwcu skończy 80 lat, ale publicznie podkreśla, że „czuje się świetnie”.


