Feb 4, 2026 1:20 PM
Updated May 9, 2026 4:37 AM

8 stopni Celsjusza — tyle pokazał termometr, który Adrian Zandberg zabrał ze sobą na interwencję poselską do sklepu Dino w Sochaczewie. Polityk twierdzi, że pracownicy od tygodni proszą o ogrzewanie, a Państwowa Inspekcja Pracy ma wiedzieć o sprawie, ale kontroli wciąż nie ma. „Robienie z ludzi mrożonki” — skomentował Zandberg.

8 stopni w miejscu pracy

Według relacji Zandberga pracownicy Dino mieli wykonywać obowiązki w pomieszczeniach, gdzie temperatura spadała do 8°C. Na zdjęciu opublikowanym w mediach społecznościowych widać termometr wskazujący właśnie taką wartość.

Zandberg napisał:

„8 stopni — w takim zimnie pracują ludzie w Dino. Weszliśmy właśnie z interwencją poselską. Mamy udokumentowane naruszenie przepisów. PIP o tym wie, kontroli ciągle nie ma. Firma bezczelnie odmawia rozmowy.”

„Robienie z ludzi mrożonki się opłaca”

To zdanie stało się najmocniejszym cytatem z całej interwencji.

Według relacji pracownicy mieli zgłaszać problem od wielu tygodni, a kierownictwo miało ignorować prośby o ogrzewanie. Część osób miała pracować w warunkach, które, jak twierdzą związkowcy, mogą zagrażać zdrowiu.

Co mówi prawo?

Zgodnie z polskimi przepisami BHP w pomieszczeniach biurowych temperatura nie może być niższa niż 18°C, a w pomieszczeniach, gdzie wykonywana jest lekka praca fizyczna 14°C.

8 stopni to więc wartość znacznie poniżej norm.

Dino odmawia rozmowy

Według relacji Zandberga firma miała odmówić rozmowy z posłem i nie odnieść się do zarzutów na miejscu.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy