Kilka dni temu wojewoda śląski zamknął Esculap – prywatną klinikę, w której pół roku temu doszło do tragedii. Jak podaje portal bielskobiala.naszemiasto.pl, to efekt kontroli przeprowadzonej przez służby wojewody po tym, jak bielska prokuratura postawiła zarzut dwóm lekarzom z tej kliniki. Według śledczych ginekolog i anestezjolog dopuścili się licznych zaniedbań i nieumyślnego spowodowania śmierci 39-letniej pacjentki. Lista innych zaniedbań jest bardzo długa.
Tragedia, która obnażyła system#
NFZ praktycznie zbankrutował, a pacjenci płacą za to własnym życiem. Tragedia Anny w prywatnym szpitalu Esculap to nie tylko dramat jednej rodziny, ale wierzchołek góry lodowej. To symbol całkowitej zapaści polskiej ochrony zdrowia – braków kadrowych, chaosu finansowego i nieudolności koalicji 13 grudnia, która przez dwa lata zmieniała ministrów zdrowia jak rękawiczki, nie proponując żadnej realnej reformy.
NFZ na skraju bankructwa#
Minister zdrowia Izabela Leszczyna, a później Jolanta Sobierańska-Grenda, przyznawały, że NFZ jest niewydolny finansowo. Szpitale toną w długach, brakuje pieniędzy na sprzęt i kadry. W Bielsku‑Białej zwłoka w interwencji kosztowała życie Anny, ale podobne dramaty dzieją się w całym kraju.
Chaos polityczny i zmieniający się ministrowie#
Premier Donald Tusk w lipcu 2025 roku przeprowadził rekonstrukcję rządu, wymieniając Izabelę Leszczynę na Jolantę Sobierańską‑Grendę. To była kolejna zmiana w resorcie zdrowia w ciągu dwóch lat rządów koalicji 13 grudnia. Brak spójnej strategii, kolejne dymisje i obietnice bez pokrycia pogłębiały kryzys.

Zamykanie porodówek przez koalicję 13 grudnia#
Tragedia w Bielsku‑Białej to nie jedyny dramat. Koalicja 13 grudnia od miesięcy prowadzi politykę cięć i oszczędności, która uderza w najbardziej wrażliwych pacjentów. W całym kraju zamykane są kolejne oddziały położnicze – od mniejszych powiatowych szpitali po placówki w średnich miastach. Kobiety w ciąży coraz częściej słyszą, że w ich regionie nie ma już porodówki i będą zmuszone rodzić dzieci w karetkach, na izbach przyjęć albo w przepełnionych oddziałach kilkadziesiąt kilometrów od domu. To obraz państwa, które zamiast chronić matki i dzieci, skazuje je na ryzyko i poniżenie.
W całym kraju oddziały ginekologiczne i porodówki borykają się z dramatycznymi brakami kadrowymi. Lekarze uciekają do prywatnych praktyk albo za granicę, a pacjentki zostają same pod opieką pielęgniarek. Brak ginekologa w Esculapie był jednym z kluczowych czynników tragedii.
Symbol bankructwa ochrony zdrowia#
Anna z Bielska stała się symbolem bankructwa systemu. Jej śmierć to ostrzeżenie: jeśli nie będzie natychmiastowej reformy, podobne tragedie będą się powtarzać. Polska służba zdrowia znalazła się w ruinie, a pacjenci płacą za to najwyższą cenę – własne życie.


