Kolejna odsłona kampanii promocyjnej Polski z Robertem Lewandowskim i Jesse'em Eisenbergiem w rolach głównych, zamiast zachwytu wywołała lawinę krytyki. Chaotyczny montaż, poklatkowe ujęcia, szare morze i... Lech Wałęsa w roli jednej z twarzy kampanii promującej Polskę za granicą. Problem w tym, że akurat ta postać od lat wywołuje w Polsce skrajne emocje i więcej pytań niż entuzjazmu. Czy zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie „Bolek” to na pewno najlepsza wizytówka Trójmiasta?
Internauci nie kryją oburzenia#
Reakcje pod spotem Polskiej Organizacji Turystycznej, za 7 mln złotych, mówią same za siebie.
„Za dużo twarzy celebrytów, a za mało miast”
Nie brakuje też pytań o samą logikę doboru symboli: dlaczego promując Trójmiasto, twórcy sięgnęli po Mikołaja Kopernika, kojarzonego przede wszystkim z Toruniem i Fromborkiem, a nie z Gdańskiem?
Wałęsa w kampanii? Nie wszyscy są zachwyceni#
Osobną falę komentarzy wywołała obecność w spocie Lecha Wałęsy. Jeden z internautów zwrócił uwagę na samą konstrukcję ujęcia:
„Najdłużej pokazywany jest gofr. Wałęsa z koszulką z napisem »Solidarność«, ale widać tylko kawałek słowa, tak żeby przypadkiem ktoś nie skojarzył, o co chodzi. Co z tego można w ogóle zapamiętać? Rozmazaną, ponurą plażę na drugim planie?”.
Podobnie pytał inny komentujący:
„Dlaczego morze w tym spocie jest takie ponure? Czemu ładny widok trwa ułamek sekundy, a tak długo pokazujemy Wałęsę?”.
Część internautów otwarcie odwołuje się też do dzielącego Polaków sporu wokół sprawy TW „Bolka” i ustaleń IPN dotyczących jego współpracy ze służbami PRL w latach 70.
„TW Bolek, dzięki, że przypominacie o komunistycznej okupacji, ale mogliście w tym odcinku z Wałęsą zamiast Kopernika dać Jaruzelskiego, coby oprowadzał po Gdańsku, Radomiu czy Kopalni Wujek”
– zażartował gorzko jeden z użytkowników. Inny, z przekąsem, dodał:
„O kurde, widziałem Wałęsę na filmiku o Polsce, muszę koniecznie tam pojechać! – nie powiedział nikt nigdy”.

Niezależnie od oceny tej konkretnej kontrowersji, sam fakt, że twórcy kampanii zdecydowali się na postać wciąż budzącą tak skrajne emocje, dodatkowo napędził krytykę w komentarzach.
„Poland. Less than you expected”#
Hasło kampanii „More than you expected” doczekało się już złośliwej przeróbki: „Poland. Less than you expected”, która rozeszła się w sieci lawinowo. Padają pytania o koszt produkcji, o to, kto ją zatwierdził i dlaczego po krytyce pierwszej części kampanii (poświęconej Warszawie) twórcy nie wyciągnęli żadnych wniosków.

Dlaczego twórcy kampanii zdecydowali się akurat na tę postać i czy rzeczywiście najlepiej reprezentuje ona dziś Trójmiasto w oczach zagranicznych odbiorców? Te pytania zostawiamy do oceny Państwu.


