Choć były książę opuścił areszt, to trafił do drugiego - domowego. Jak donoszą brytyjskie media, brak króla Karola III jest nieustannie pilnowany i nie może opuszczać swojej posiadłości.
Andrew Mountbatten-Windsor został aresztowany w zeszły czwartek rano pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego, co oznacza, że ma to związek z podejrzeniami, iż w czasie, gdy pełnił rolę specjalnego przedstawiciela Wielkiej Brytanii ds. handlu, przekazywał poufne informacje Jeffreyowi Epsteinowi, nieżyjącemu już amerykańskiemu finansiście i przestępcy seksualnemu.
Po 11 godzinach były książę został zwolniony bez postawienia zarzutów, ale dochodzenie jest kontynuowane i może on zostać wezwany do złożenia dalszych wyjaśnień lub zostać ponownie zatrzymany.
Jego sytuacja po opuszczeniu aresztu nie poprawiła się zbyt znacznie, ponieważ były książę nie może opuszczać swojej posiadłości. Media brytyjskie donoszą, że Andrzej znalazł się w sytuacji podobnej do aresztu domowego i jest pod niemal ciągłym nadzorem.
Jego poruszanie się jest ograniczone. Nie może opuszczać terenu bez pozwolenia ani bez opiekuna, a wizyty muszą być wcześniej zatwierdzone
- informuje "Daily Mail".
Także komunikacja byłego księcia jest monitorowana. Ponadto po jego powrocie do posiadłości Wood Farm rozpoczęto budowę nowego ogrodzenia, które ma zapewnić Andrzejowi więcej prywatności.
Jak donoszą media, Andrzej nie może się nawet oddawać swojemu ulubionemu hobby, czyli jeździe konnej. Rodzina królewska miała uznać, że w obecnej sytuacji byłoby to niestosowne.


