Nov 25, 2025 4:31 PM
Updated May 9, 2026 4:44 AM

91-letnia Brigitte Bardot ponownie trafiła do szpitala, zmagając się z powikłaniami po październikowym zabiegu. Choć jej manager zapewniał, że wróciła do domu i „czuje się dobrze”, stan aktorki znów wymagał specjalistycznej opieki. Tymczasem gwiazda musiała mierzyć się także z absurdalną plotką o swojej śmierci, którą rozpuścił francuski influencer. Bardot nie pozostawiła tego bez komentarza.

Legenda kina znowu pod opieką lekarzy

Brigitte Bardot, jedna z największych ikon powojennej kinematografii, od miesięcy zmaga się z narastającymi problemami zdrowotnymi. Choć od jej debiutu minęły już 73 lata, zainteresowanie jej życiem prywatnym wcale nie słabnie. Na początku października gwiazda przeszła zabieg chirurgiczny związany z „poważną chorobą”, o której informowały francuskie media.

Jej manager przekazał wówczas, że „madame Bardot wróciła do domu, odpoczywa i czuje się dobrze”. Optymistyczna prognoza okazała się jednak krótkotrwała — trzy tygodnie później aktorka ponownie wymagała hospitalizacji.

Kolejne komplikacje i hospitalizacja w Tulonie

Według najnowszych doniesień 91-letnia Bardot już od prawie dwóch tygodni przebywa w prywatnej klinice Saint-Jean w Tulonie. Na razie nie wiadomo, czy obecne trudności mają związek z jej wcześniejszymi problemami z oddychaniem, o których w 2023 r. mówił jej mąż, Bernard d'Ormale. Opisywał je jako „rozproszenie oddechowe” i zapewniał, że mimo niepokojących objawów aktorka nie straciła przytomności.

Przed kolejną hospitalizacją Bardot dochodziła do siebie w swojej rezydencji w Saint-Tropez, starając się wrócić do dawnej formy w otoczeniu, które od dziesięcioleci jest jej azylem.

Fałszywe doniesienia o śmierci

Stan aktorki z pewnością nie poprawił medialnego zamieszania spowodowanego przez francuskiego influencera Aqababe, który… uśmiercił Bardot, publikując w sieci informacje o jej rzekomej śmierci, a nawet o miejscu zakupu trumny.

Gwiazda zareagowała natychmiast i bardzo stanowczo, wydając oświadczenie na platformie X:

„Nie wiem, kim jest ten idiota, który rozpuścił fałszywą wiadomość o moim odejściu, ale wiedzcie, że nic mi nie jest i nie mam zamiaru się żegnać”

— napisała.

Jej emocjonalna reakcja od razu uciszyła plotki, ale sytuacja pokazała, jak łatwo w mediach społecznościowych rozprzestrzeniają się fałszywe informacje — zwłaszcza dotyczące osób publicznych.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy