Rafał Brzoska nie zamierza odpuszczać. Prezes InPostu po raz kolejny publicznie zaatakował sposób, w jaki Meta reaguje na fałszywe treści wykorzystujące jego wizerunek. Tym razem poszło o krok dalej — przedsiębiorca wskazał nawet osoby związane z działalnością koncernu na polskim rynku.
„Tak działa koncern @Meta w Polsce — nieustająco tolerując fake newsy na mój i wiele innych publicznych osób temat...”
— rozpoczął swój mocny wpis Brzoska. Jak relacjonuje, problem stał się dla niego szczególnie osobisty, gdy jego małoletnie dzieci zaczęły przesyłać mu zrzuty ekranu z pytaniami, co się dzieje.
Przedsiębiorca przypomniał również o swojej wieloletniej batalii z Metą. Sprawa dotyczy m.in. fałszywych reklam wykorzystujących jego wizerunek oraz materiałów typu deepfake. Problem nie jest wyłącznie medialnym zarzutem — w sierpniu 2024 r. Prezes UODO nakazał Mecie wstrzymanie w Polsce wyświetlania reklam wykorzystujących prawdziwe dane i wizerunek Brzoski. Meta później wycofała skargę na to postanowienie.
W kwietniu 2026 r. pojawił się kolejny ważny punkt sporu. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Meta ponosi odpowiedzialność za fałszywe reklamy wykorzystujące wizerunek Brzoski i Omeny Mensah.
Brzoska nie przebierał jednak w słowach. Zarzucił polskiemu kierownictwu koncernu, że mimo wcześniejszych decyzji i wyroków problem nadal istnieje. W swoim wpisie wymienił Roberta Bednarskiego, Jakuba Turowskiego, Tomasza Parfjanowicza i Ewę Tumanow, przedstawiając ich jako osoby odpowiedzialne za różne obszary działalności Mety w Polsce.
Najostrzejsze słowa padły jednak na koniec.
„Ambicje zawodowe są ważne — ale twarz ma się tylko jedną!”
— napisał Brzoska.


