Jul 2, 2026 7:59 PM

Emocjonalny wpis Anny Lewandowskiej o przeprowadzce do Chicago wciąż wywołuje gorące dyskusje. W obronie trenerki stanęła teraz Blanka Lipińska, która przekonuje, że sława i pieniądze nie chronią przed trudnymi emocjami, a życie osób publicznych wcale nie jest tak proste, jak wielu się wydaje.

Od kilku dni w mediach społecznościowych i portalach internetowych nie cichną komentarze dotyczące szczerego wyznania Anny Lewandowskiej. Żona Roberta Lewandowskiego przyznała, że perspektywa wyprowadzki z Barcelony do Chicago budzi w niej wiele obaw. Jedni internauci okazali jej wsparcie, inni zarzucali, że przesadza. Temat podjęli również psychologowie, a sprawą zainteresowały się nawet hiszpańskie media.

Do dyskusji postanowiła włączyć się także Blanka Lipińska. Autorka bestsellerowej serii "365 dni" otwarcie poparła Annę Lewandowską. Najpierw udostępniła na Instagram Stories wpis odnoszący się do fali krytyki, zachęcając swoich obserwatorów do jego przeczytania.

"Najpierw oczekujecie szczerości od osób publicznych, a później je za to linczujecie. Ja osobiście Anię podziwiam, i za tę szczerość, i za wsparcie partnera, które nie zawsze jest jej na rękę"

– napisała.

Na tym jednak nie poprzestała. Chwilę później opublikowała nagranie, w którym szerzej odniosła się do reakcji internautów i opowiedziała o tym, jak jej zdaniem wygląda życie osób znanych.

"Wiecie, co jest niesamowite? Że ludziom się wydaje, że pieniądze tworzą z ludzi nadludzi. Jak sobie popatrzycie np. na tabloidy. (...) Wam się wydaje, że ci ludzie są tak bogaci, tak sławni, że oni nie mają tych problemów co wy? Mają. Złamane serce czują tak samo. Samotność czują tak samo. Złość, zawód, żal, ból. Naprawdę pieniądze nie rozwiązują wszystkich sytuacji. Pieniądze zapewniają ci bezpieczeństwo, luksus i dobrobyt. Ale niestety, czy jesteś biedny czy bogaty, emocje mamy te same"

– powiedziała.

Lipińska zwróciła też uwagę na jeszcze jeden aspekt popularności. Jej zdaniem rozpoznawalność i status finansowy sprawiają, że budowanie szczerych relacji staje się znacznie trudniejsze niż mogłoby się wydawać.

"(...) Jak stajecie się osobami publicznymi, a jeszcze do tego stajecie się bogaci, to nigdy nie wiecie, czy ludzie uśmiechają się do was, bo jesteście fajni, czy dlatego że jesteście bogaci i jesteście osobami publicznymi. To powoduje, że nawiązywanie nowych relacji jest bardzo trudne. Osoby publiczne zwykle boją się nowych ludzi. Dlaczego? Dlatego że kiedy coś o nas wiecie, możecie zrobić nam krzywdę. Jak? Bardzo prosto. Wystarczy pójść do mediów. To jest najgorsze, co może nas spotkać. To jest to, gdy komuś ufasz, dopuszczasz kogoś blisko, a ten ktoś to potem sprzedaje. Kiedy więc przeprowadzasz się na koniec świata i zaczynasz budować swoje życie od nowa, to sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, dlatego że jesteś osobą publiczną i jesteś bogata"

– podsumowała.

Wpis Blanki Lipińskiej błyskawicznie wywołał kolejną falę komentarzy. Część internautów podzieliła jej punkt widzenia, podkreślając, że emocje nie zależą od stanu konta. Nie zabrakło jednak także głosów, że osoby żyjące w luksusie łatwiej radzą sobie z codziennymi problemami niż większość społeczeństwa.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy