Jun 9, 2026 5:00 PM

Po czterech latach od brutalnego zabójstwa na Nowym Świecie zapadł wyrok, który zamyka jedną z najbardziej komentowanych spraw w stolicy i w świecie sportu. Dawid Mirkowski, były zawodnik sportów walki, został skazany na 25 lat więzienia za śmiertelne dźgnięcie 29‑letniego mężczyzny w maju 2022 roku w samym centrum stolicy.

To właśnie ta zbrodnia, nagła, brutalna i dokonana w samym sercu Warszawy, na długo zapadła mieszkańcom w pamięć. Monitoring pokazał wszystko: szarpaninę, upadek ofiary, a potem moment, w którym Mirkowski wyciąga z kieszeni ostre narzędzie i zadaje kilka ciosów. Chwilę później ofiara, ciężko ranna, weszła do pobliskiego sklepu, prosząc o pomoc. Nie udało się jej uratować.

Ucieczka do Turcji i powrót w kajdankach

Najbardziej filmowy element tej historii wydarzył się po wszystkim.

Mirkowski uciekł z kraju, używając dowodu osobistego swojego brata, i przez wiele miesięcy ukrywał się w Turcji. Dopiero w 2023 roku został zatrzymany, a po długiej procedurze ekstradycyjnej został w końcu sprowadzony do Polski.

Sąd nie miał wątpliwości: to on zadał śmiertelne ciosy. Rodzina ofiary otrzyma 100 tys. zł zadośćuczynienia.

Sprawa, która odsłoniła mroczną stronę nocnej Warszawy

W tle przewijają się też inni uczestnicy bójki, czyli Łukasz G. i Sebastian W., którzy już wcześniej byli znani policji. Obaj zostali skazani za udział w pobiciu, którego skutkiem była śmierć człowieka.

Cała sprawa pokazała, jak szybko zwykła nocna sprzeczka może zamienić się w tragedię. I jak cienka bywa granica między „zwykłą bójką” a dramatem, który kończy się w sądzie i kończy czyjeś życie.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy